Dziennik Gazeta Prawana logo

"Wstyd" ciała i głód duszy

24 lutego 2012, 08:27
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wstyd
Wstyd/Media
Steve McQueen kręci filmy, które widz z trudem znosi i nie chciałby ich oglądać po raz wtóry. Mocne obrazy, szokująco szczere i bezwzględne w swej doskonałości. Taki jest "Wstyd".

"Głód" o prowadzącym do śmierci strajku głodowym, podjętym w angielskim więzieniu przez bojownika IRA, wstrząsnął w 2008 roku canneńskim jury i przyniósł reżyserowi Złotą Kamerę, najwyższe wyróżnienie dla debiutantów. Przed premierą "Wstydu" dały się słyszeć podszyte rozczarowaniem głosy zdumienia, że tym razem ten niezwykle obiecujący twórca wziął na warsztat opowieść o seksoholiku. Co to za temat dla wybitnego artysty? Najpierw kino politycznie zaangażowane, a tu raptem zwykła pornografia?

Jednak uważny widz spostrzeże, że w istocie McQueen w swoich minimalistycznych, zdyscyplinowanych i bezwzględnie podporządkowanych idei obrazach konsekwentnie drąży jeden temat: ciało. Jego obsesje, lęki, braki i potrzeby. I jeśli istota ludzka jest teatrem nieustających zmagań między ciałem a duszą, to brytyjski reżyser okazuje się najodważniejszym z reporterów wojennych.

Brandon (Michael Fassbender) jest klasycznym nowojorskim japiszonem. Przystojny, dobrze ubrany, mieszka w schludnym apartamencie na Manhattanie, robi karierę w korporacji. Pod wieloma względami przypomina bohatera "American Psycho": pozornie doskonale przystosowany do życia w społeczeństwie, skrywa mroczne sekrety. I choć nie jest psychopatycznym mordercą, a zaledwie uzależnionym od seksu popaprańcem, to jedna z początkowych scen "Wstydu" mogłaby równie dobrze znaleźć się w horrorze czy thrillerze. Gdy Brandon, jadąc metrem, nawiązuje wzrokowy flirt z młodą kobietą – nie znamy jeszcze jego intencji, ale już przeczuwamy w nim drapieżnika, wiecznie głodne zwierzę niestrudzenie szukające ofiary.

Tu analogia się urywa, bo Brandon jest tyleż ścigającym, co ściganym. Jego wypełniony mechanicznym seksem dzień jest jak pułapka, jak piekielna męka. Seks bez emocji, nagość bez podniecenia, orgazm bez przyjemności. W kompulsywnym pragnieniu cielesnego zaspokojenia obnaża się głód duszy, jej nieustający skowyt. Co jest powodem tego cierpienia? Nie dowiadujemy się, jedynie ze strzępków dialogów i niechętnych interakcji bohatera z siostrą Sissy (Carey Mulligan) możemy wnioskować, że rodzeństwo – każde na swój sposób – szuka ucieczki przed jakąś dawną traumą.

W "Głodzie" ciało zostało poddane okrutnemu cierpieniu i skazane na śmierć siłą ducha swojego właściciela. We "Wstydzie" bohater, skupiając się na swoim instrumentalnie traktowanym ciele, świadomie odcina się od pokładów emocji, od swojej własnej złożoności i głębi. W obu obrazach ciało jest metaforycznym więzieniem, skorupą, z której bohater się wyzwala lub się w niej zatrzaskuje.

McQueen znalazł idealne naczynie do wyrażania nurtujących go myśli i emocji. Michael Fassbender ma w sobie intensywność i zwierzęcy magnetyzm, jaki charakteryzował chyba tylko Marlona Brando. Na pewno trudno od niego oderwać oczy, nawet jeśli reżyser zmusza nas do oglądania rzeczy powodujących wewnętrzny dyskomfort. Seks i śmierć okazują się tak samo nieprzyjemne.

WSTYD | Wielka Brytania 2011 | reżyseria: Steve McQueen | dystrybucja: Gutek Film | czas: 101 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj