Reklama
Reklama
Warszawa
Reklama

"Lincoln" wstaje z pomnika – RECENZJA I ZDJĘCIA!

1 lutego 2013, 07:30
Trwający dwie i pół godziny spektakl jest zapisem ostatnich czterech miesięcy z życia Abrahama Lincolna, którego obie kadencje przypadły na bodaj najczarniejszy okres w historii kraju. To czas wojny domowej, politycznych przepychanek i lawirowania pomiędzy ryzykownymi decyzjami, czas negocjacji i forteli. Dlatego momentami film przypomina nie biograficzny dramat, ale trzymający w napięciu thriller
Trwający dwie i pół godziny spektakl jest zapisem ostatnich czterech miesięcy z życia Abrahama Lincolna, którego obie kadencje przypadły na bodaj najczarniejszy okres w historii kraju. To czas wojny domowej, politycznych przepychanek i lawirowania pomiędzy ryzykownymi decyzjami, czas negocjacji i forteli. Dlatego momentami film przypomina nie biograficzny dramat, ale trzymający w napięciu thriller / Media / David James, SMPSP
"Lincoln" nie mógł wejść do naszych kin w lepszym momencie – właśnie mija kolejna rocznica ratyfikowania 13. poprawki do amerykańskiej konstytucji przez pierwszy ze stanów. Steven Spielberg uzmysławia, jak długa i wyboista droga prowadziła do takiego zwieńczenia wieloletnich starań 16. prezydenta Stanów Zjednoczonych i jego gabinetu. O nominowanej do Oscara superprodukcji pisze Bartosz Czartoryski.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama
Reklama
Tematy:
recenzja Daniel Day Lewis Steven Spielberg Lincoln

Powiązane

Reklama

Komentarze(4)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
  • aqaqqqaqaqaqaa
    2013-02-01 08:10:31
    jeszcze jedna beznadziejna gloryfikacja usa

    no i sobie nagrody przyznadzą
    0
  • askenazy
    2013-02-01 15:59:20
    beznadziejny to jestes ty analfabeto w polsce BEZPRAWIA i gloryfikacji pedofilii polskich ksiezy
    0
  • Rotmistrz Pilecki
    2013-02-01 23:45:47
    Ty "askenazy",kiedy komunistyczny pomiocie piszesz Polska,to z dużej litery!.Co tatuś SBek nie nauczył,analfabeta tylko kraśc i mordowac potrafił? . Film "Lincoln",jest beznadziejnie słaby ... i tyle w temacie!
    0
  • maro
    2013-02-03 21:05:03
    Ale Lincoln rzeczywiście był typem dobrego wujka i o prostolinijnej osobowości. Dlaczego ktoś na siłę chce widzieć w prostym, dobrym człowieku, nota bene najlepszym z prezydentów USA kogoś o zagmatwanej osobowości. Miał proste i jasne zasady i właśnie to czyniło go wielkim.
    0
Reklama

Zobacz więcej

Reklama