Dziennik Gazeta Prawana logo

Parkinson go nie złamał. Michael J. Fox nieustannie walczy [#DobryCynk]

17 maja 2023, 09:03
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Michael J. Fox i Tracy Pollan
Michael J. Fox i Tracy Pollan/Materiały prasowe
"Czy to smutna historia Michaela J. Foksa, który zapada na wyniszczającą chorobę?", pyta w pewnym momencie reżyser. "Tak, nudy", odpowiada Fox z właściwą sobie ironią. Tymczasem poświęcony mu film nie jest ani nudny, ani przygnębiający, ani zdominowany przez parkinsona.

"Nieustannie. Historia Michaela J. Foksa"

Choroba Parkinsona z brutalną dosłownością uczyniła z jednego z najukochańszych aktorów Ameryki człowieka w ciągłym ruchu, ale dokument Davisa Guggenheima pokazuje, że jeszcze przed diagnozą Foksowi trudno było usiedzieć w miejscu. Zawsze był ruchliwym dzieckiem, a potem energicznym młodzieńcem. Często angażował się w kilka projektów jednocześnie, krążąc w pośpiechu między planami zdjęciowymi. A jakby tego było mało, gorączkowość zdefiniowała także jego wizerunek ekranowy. Najważniejsi bohaterowie Foksa zatrzymują się tylko wtedy, gdy już naprawdę nie mają wyjścia. Tak jak on sam, w szalonym tempie kariery spowolnionym dopiero przez chorobę.

Żeby uświadomić sobie skalę sukcesu gwiazdora w latach 80., wystarczy wspomnieć, że w roku 1985 był taki czas, kiedy dwa jego filmy, "Powrót do przyszłości" i "Nastoletni wilkołak", okupowały dwa pierwsze miejsca box office'u, zaś sitcom "Family Ties" nieznacznie ustępował oglądalnością jedynie "Bill Cosby Show". "Byłem popularniejszy niż guma do żucia", wspomina Fox bez fałszywej skromności. Dziś już bynajmniej nie jest zapatrzony w siebie. "Jak na dokument, za bardzo przejmujemy się moim wyglądem", stwierdza podczas charakteryzacji, wichrząc włosy.

Ciekawe, że Fox stanowi jedyną "gadającą głowę" w całym filmie, jakże innym od przegadanych dokumentów. Od pierwszych scen z niepokojącym drżeniem małego palca zsynchronizowanym z łopotaniem skrzydeł ćmy zwraca uwagę rewelacyjny montaż obrazu i dźwięku. Guggenheim, laureat Oscara za "Niewygodną prawdę", miał doskonały pomysł, aby opowiedzieć o życiu swojego bohatera w dużej mierze poprzez sekwencje i dialogi z jego filmów i seriali. Ta kreatywna narracja efektownie podkręca tytułową tezę o człowieku pozostającym w nieustannym ruchu.

Ale jest też zbitka klipów ukazujących sztuczki, które Fox całymi latami robił przed kamerą, aby ukryć drżenie rąk, kiedy jeszcze nikt nie wiedział o jego przypadłości. Są szczere wyznania - o alkoholizmie, pracoholizmie, byciu nieobecnym mężem i ojcem, nawet "trochę dupkiem".

Owszem, jest i piękna love story - Fox do dziś pozostaje w szczęśliwym związku z Tracy Pollan, którą poznał na planie "Family Ties" przed blisko czterdziestoma laty. Czego natomiast nie ma, to hagiografii ani tanich sentymentów. W pokazywaniu skutków parkinsona film jest wręcz dosadny - pełen bolesnych upadków, stłuczeń, scen z codziennej fizjoterapii i tych obrazujących postępujące trudności w komunikacji.

Mimo to filmowy Marty McFly pozostaje niezłomny. Poprzez swoją fundację zebrał już ponad dwa miliardy dolarów na walkę z nieuleczalną chorobą, którą po drodze nauczył się też już "ogrywać" - i oswajać z nią widzów - w serialach "Pohamuj entuzjazm" czy "Żona idealna". Krzepiące.

Gdzie zobaczyć: Apple TV+

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj