Dziennik Gazeta Prawana logo

Fani czekali 15 lat. Poczekają jeszcze dłużej. Kontynuacja megahitu opóźniona

13 stycznia 2025, 07:57
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Shrek"
"Shrek"/Materiały prasowe
Studio DreamWorks Animation opóźniło datę premiery "Shreka 5". Piąta odsłona przygód najpopularniejszego ogra wszech czasów miała wejść na ekrany amerykańskich kin 1 lipca 2026 roku, jednak nastąpi to znacznie później. Dobra wiadomość jest taka, że powróci cała oryginalna obsada dubbingowa, czyli Mike Myers, Cameron Diaz i Eddie Murphy.

Fani serii z pewnością będą niepocieszeni, tym bardziej że długo czekamy już na nowego "Shreka". Od premiery czwartej części, "Shrek Forever", mija . Nowa data premiery to już nie 1 lipca, a . Od tego czasu dzielą nas więc praktycznie dwa lata.

Zanim wytwórnia DreamWorks oficjalnie potwierdziła swoje plany, szczegóły losów cyklu niespodziewanie zdradził latem zeszłego roku , wcielający się w oryginale w rolę .

Amerykański komik udzielał wielu wywiadów w związku z premierą jego nowego filmu, również wchodzącego w skład uwielbianej franczyzy. Mowa o produkcji . I właśnie podczas rozmowy o nowym "Gliniarzu" z portalem Collider gwiazdor przy okazji zdradził, co ze , z którym związany jest od pierwszej części poprzez dubbingowanie postaci .

- stwierdził Eddie Murphy.

- ujawnił gwiazdor.

Zapytany, , Murphy odparł, że nie.

- stwierdził aktor.

Pierwsza część ukazała się w 2001 roku. Film okazał się globalnym fenomenem. Również w Polsce do dziś mówi się kwestiami ze "Shreka" - dialogi przygotowane przez Bartosza Wierzbiętę od dawna są kultowe; szczególnie teksty w wykonaniu , który zastąpił Eddiego Murphy'ego w polskiej wersji językowej.

Franczyza doczekała się dotąd również filmów krótkometrażowych oraz spin-offów o Kocie w Butach, spośród których z 2022 roku okazał się nadspodziewanym hitem, zarabiając na świecie blisko pół miliarda dolarów. Można przypuszczać, że ten sukces przesądził w dużej mierze o decyzji odnośnie .

Pierwsza informacja od Amerykanów o dacie premiery przypadkowo zbiegła się w czasie ze smutną wiadomością o śmierci , która obiegła polskie media 9 lipca 2024 roku. W sieci natychmiast zaroiło się od spekulacji, , bo oczywiście trudno wyobrazić sobie jakiegokolwiek innego aktora w polskiej wersji językowej.

Pojawiają się różne hipotezy - niektórzy domniemywają, że , co jest jednak mało prawdopodobne. Dużo bardziej realne wydaje się założenie, że - na to jednak muszą wyrazić zgodę spadkobiercy zmarłego nestora polskiego kina.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj