Dziennik Gazeta Prawana logo

Zarobił 15 milionów dolarów. Największy hit polskiego kina ostatnich lat powraca

10 stycznia 2025, 12:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Tomasz Kot jako Ambroży Kleks w filmie "Kleks i wynalazek Filipa Golarza"
Tomasz Kot jako Ambroży Kleks w filmie "Kleks i wynalazek Filipa Golarza"/Materiały prasowe
Od dziś, 10 stycznia 2025 roku, "Kleks i wynalazek Filipa Golarza", w polskich kinach można już oglądać wyczekiwaną kontynuację "Akademii Pana Kleksa" Macieja Kawulskiego, największego przeboju polskiego kina minionych lat. Pierwszy film obejrzało blisko 3 miliony Polaków, sukces sequela jest pewny.

wszedł do szerokiej dystrybucji, choć pokazy przedpremierowe odbywały się już w okresie świąteczno-noworocznym.

"Kleks i wynalazek Filipa Golarza"?

"Po letniej przerwie Ada Niezgódka wraca do Akademii, żeby rozwikłać tajemnicę pochodzenia swojego przyjaciela – Alberta. W tym samym czasie profesor Kleks wyrusza do świata realnego, żeby odnaleźć przyjaciela sprzed lat. Okazuje się, że oba te tropy prowadzą do dawnego absolwenta Akademii – …" - czytamy w opisie dystrybutora.

Podczas gdy profesor Kleks jest zmuszony do powrotu do rzeczywistości i skonfrontowania się z technologią, która zagraża marzeniom dzieci, jego miejsce w Akademii czasowo zajmuje wierny.

"Kleksem i wynalazkiem Filipa Golarza"?

Za kamerą ponownie stanął , a scenariusz znów napisali i .

Do swych ról powrócili jako Ambroży Kleks, jako Ada Niezgódka, a także jako doktor Paj-Chi-Wo, jako mama Ady oraz jako Szpak Mateusz. W chłopca-robota Alberta wcielił się , zaś Filipa Golarza zagrał .

wcieli się w postać o imieniu . Bohaterka ma być kluczową postacią w fabule drugiej części "Akademii Pana Kleksa". W tajemniczej roli występuje też .

Nowa oficjalnie pojawiła się na ekranach 5 stycznia 2024 roku, jednak między Bożym Narodzeniem a Sylwestrem przyciągnęła do kin , co stanowi absolutny rekord w historii polskich przedpremier.

W sumie "Akademia Pana Kleksa" zgromadziła przed ekranami blisko. , osiągając wpływy przekraczające .

Entuzjazmu widzów nie podzielili krytycy. Karolina Korwin Piotrowska określiła produkcję mianem "", a Tomasz Raczek wytykał "bardzo dużo błędów" i "źle obsadzoną postać głównej dziecięcej bohaterki". Wskazywał jednak, że zarazem familijny film jest "chwilami dobrze rozpędzony" i ma "fajne role dorosłych aktorów".

to już druga adaptacja klasycznej bajki Jana Brzechwy, po kultowym filmie z lat 80. w reżyserii Krzysztofa Gradowskiego i z popisową rolą .

W uwspółcześnionej wersji, pełnej spektakularnych efektów specjalnych, Adasia Niezgódkę zastąpiła Ada Niezgódka (), która trafia do tytułowej Akademii, żeby poznać świat bajek, wyobraźni i kreatywności. Przy pomocy wybitnego i szalonego pedagoga profesora Ambrożego Kleksa (Tomasz Kot) rozwija swoje niesamowite umiejętności, a także wpada na ślad, który pomoże jej rozwikłać największą rodzinną tajemnicę.

Gigantyczny sukces pierwszej części sprawił, że pewna jest już .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj