Dziennik Gazeta Prawana logo

Aktor od zadań specjalnych. Szpak Mateusz w filmie "Kleks i wynalazek Filipa Golarza"

10 stycznia 2025, 14:41
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Sebastian Stankiewicz
Sebastian Stankiewicz w filmie "Kleks i wynalazek Filipa Golarza" wciela się w postać Szpaka Mateusza/Materiały prasowe
Film "Kleks i wynalazek Filipa Golarza" trafił na ekrany kin. To jedna z najbardziej wyczekiwanych produkcji w tym roku. W nowej odsłonie kultowej produkcji czasów PRL wyreżyserowanej przez Macieja Kawulskiego w rolę szpaka Mateusza wciela się Sebastian Stankiewicz. W środowisku filmowym uchodzi za aktora od zadań specjalnych. W rozmowie z Dziennik.pl zradza, jak powstawała jego postać.

Rok temu na ekrany kin trafiła nowa wersja. Film, choć przyciągnął do kin 3 mln widzów i osiągnął wpływy przekraczające 15 mln dolarów, nie przypadł do gustu krytykom.

"Kleks i wynalazek Filipa Golarza" - obsada

Równocześnie z pierwszą częścią powstawała druga, czyli "Kleks i wynalazek Filipa Golarza". Za realizację pierwszej i drugiej części odpowiada . Scenariusz do obydwu napisali.

W filmie "Kleks i wynalazek Filipa Golarza" w głównej roli zobaczyć można Tomasza Kota., Filipa Golarza – Janusz Chabior a doktora Paj-Chi-Wo Piotr Fronczewski.

Monika Brodka gra postać dziewczyny-robota o imieniu Xela. To bohaterka kluczowa dla tej części "Akademii Pana Kleksa". W tajemniczej roli występuje też Katarzyna Nosowska.

O czym jest film "Kleks i wynalazek Flipa Golarza"?

"Po letniej przerwie Ada Niezgódka wraca do Akademii, żeby pochodzenia . W tym samym czasie profesor Kleks wyrusza do świata realnego, żeby odnaleźć przyjaciela sprzed lat. Okazuje się, że oba te tropy prowadzą do dawnego absolwenta Akademii – Filipa zwanego Golarzem…" - czytamy w opisie fabuły filmu. Podczas gdy profesor Kleks jest i skonfrontowania się z technologią, która zagraża marzeniom dzieci, jego miejsce w Akademii czasowo zajmuje wierny Szpak Mateusz.

Sebastian Stankiewicz - aktor od zadań specjalnych

Wcielają się w tę postać aktor, czyli w środowisku filmowym uchodzi . Choć zazwyczaj są to drugoplanowe role, to tak charakterystyczne, że widzowie nie przechodzą obok nich obojętnie. Tak było m.in. w filmach „Gierek”, „Tajemnice polskich fortun”, czy „Pan T.”.

Tym razem i to już po raz drugi Sebastian Stankiewicz zmierzył się z postacią Szpaka Mateusza. mówi Stankiewicz w rozmowie z Dziennik.pl.

Przyznaje, że w filmie "Kleks i wynalazek Filipa Golarza" miał o wiele więcej scen z Tomaszem Kotem, niż miało to miejsce w poprzedniej części tego filmu. – wyjaśnia aktor w rozmowie z Dziennik.pl.

Tak Sebastian Stankiewicz stawał się Szpakiem Mateuszem

Sebastian Stankiewicz uchylił też rąbka tajemnicy na potrzeby tej postaci. Okazuje się, że na planie był pierwszą osobą, która pojawiała się na krześle charakteryzatorskim. – śmieje się Stankiewicz.

rozpoczynała się już o 2 w nocy. Stankiewicz przyznaje, że musiał kumulować energię będąc w stroju swojego bohatera, by .

To sprawiało aktorowi największy problem

Z czym miał największy problem? – opowiada w rozmowie z Dziennik.pl.

Dodaje, że musiał nauczyć się pracy twarzą, przerysowywania niektórych min. – mówi.

Sebastian Stankiewicz przyznaje, że grając Szpaka Mateusza wyszukał sobie specyficzny ruch tej postaci. – wspomina.

Nie ukrywa, że bardzo polubił tę rolę. – wyjaśnia aktor.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj