Dziennik Gazeta Prawana logo

Awantura wokół najgłośniejszego serialu roku eskaluje. "On nie mógł go zobaczyć"

25 września 2024, 12:04
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Cooper Koch jako Erik Menendez i Nicholas Chavez jako Lyle Menendez w serialu "Potwory: Historia Lyle’a i Erika Menendezów"
Cooper Koch jako Erik Menendez i Nicholas Chavez jako Lyle Menendez w serialu "Potwory: Historia Lyle’a i Erika Menendezów"/Netflix
Najnowszy hitu Netflixa, "Potwory: Historia Lyle'a i Erika Menendezów", nie przestaje budzić kontrowersji. Najchętniej oglądany obecnie serial na świecie został skrytykowany przez jednego z tytułowych bohaterów. Dostało się przede wszystkim twórcy produkcji, Ryanowi Murphy'emu. Teraz ten odniósł się do zarzutów.

Zdaniem Erika Menendeza, odsiadującego obecnie dożywotni wyrok, twórca serialu Ryan Murphy potwornie, nomen omen, mija się z prawdą.

Ryan Murphy: Menendez nie mógł obejrzeć serialu w więzieniu

W rozmowie z portalem Entertainment Tonight Ryan Murphy zauważył, że żaden z braci Menendezów nie mógł zobaczyć serialu za kratkami. Tym samym wszelkie zarzuty są po prostu bezzasadne.

"Ciekawe jest to, o czym Erik nie wspomina, a co powinno być oczywiste dla osób, które oglądały serial. Rzekłbym, że 60-65 proc. scenariusza i materiału zdjęciowego skupia się na nadużyciach, których bracia, jak twierdzą, padli ofiarą. Podeszliśmy do tematu bardzo delikatnie, czego dowodem choćby odcinek opowiadający o dniu w sądzie, podczas którego mogli otwarcie się wypowiedzieć" - stwierdził twórca. 

"W sprawę były zaangażowane cztery osoby. Dwie z nich już nie żyją. Co z rodzicami? Jesteśmy przecież zobligowani spróbować przedstawić ich perspektywę, co też zrobiliśmy w oparciu o research" - dodał.

Zarazem Murphy przyznał, że "w czasach, kiedy ludzie mogą otwarcie mówić o molestowaniu seksualnym, podejmowanie tego tematu z tak wielorakich punktów widzenia może budzić kontrowersje". 

Oświadczenie Erika Menendeza: Netflix wykorzystał tragedię

"Chciałem wierzyć, że zostawiliśmy już w tyle stek kłamstw oraz krzywdzący, karykaturalny portret Lyle'a oparty na paskudnych i rażących przekłamaniach, jakich pełen jest ten serial. Uważam, że zrobiono to celowo. Nie wierzę, że Ryan Murphy jest aż tak lekkomyślny w mijaniu się z prawdą o naszym życiu, aby zrobił to bez złych intencji" - napisał wcześniej Erik Menendez na Facebooku.

"Jestem zasmucony, że Netflix wykorzystał tragedię wokół naszej zbrodni do uwsteczniania. Cofnął nas do czasów, kiedy prokuratura budowała swoją opowieść w oparciu o przekonanie, że mężczyźni nie bywają molestowani seksualnie i doświadczają gwałtu inaczej niż kobiety. Te perfidne kłamstwa zostały obnażone i zdementowane w ciągu ostatnich dwóch dekad w wyniku niezliczonych działań odważnych ofiar, które pokonały wstyd i dały świadectwo. Tymczasem nagle teraz Murphy opowiada tę swoją okropną historię przy użyciu podłych i odrażających portretów Lyle'a i mnie. To strasznie przykre oszczerstwo. Czy prawda nie wystarczy?" - dodał skazaniec.

Co ciekawe, w ubiegłym roku Erik i Lyle Menendezowie złożyli wniosek o ponowne śledztwo. Decyzję podjęli w rezultacie zeznania byłego członka meksykańskiego boysbandu Menudo, Roya Rosselló, który utrzymuje, że jako 14-latek padł ofiarą molestowania ze strony Joségo Menendeza, ojca braci.

Największy hit serialowy na świecie. Ale nie wszyscy wytrzymują

Zgodnie z przewidywaniami już po pierwszym weekendzie nowa produkcja true-crime Netflixa, "Potwory: Historia Lyle'a i Erika Menendezów", jest najchętniej oglądanym serialem na świecie, w tym w Polsce. Nie wszyscy widzowie jednak wytrzymują do końca szokującej biografii braci skazanych w 1996 roku za morderstwo swoich rodziców.

Serial spod ręki Ryana Murphy'ego znowu budzi skrajne emocje. Po głośnym "Dahmerze: Potworze" twórca przedstawia tym razem opowieść nie mniej wstrząsającą. Do tego stopnia, że w sieci nie brakuje relacji widzów, którzy przestali oglądać 9-odcinkowy serial po czwartym lub piątym odcinku. Byli zbyt zdegustowani odpychającym zachowaniem bohaterów.

O czym jest serial "Potwory: Historia Lyle'a i Erika Menendezów"?

Twórcy serialu zagłębiają się w historię, która śledzona przez cały świat wpłynęła na globalny fenomen popularności true-crime. Przez odcinki tytułu przewijać się będzie zarazem pytanie, kogo należałoby uznać za prawdziwych potworów.

Druga odsłona antologii true-crime autorstwa Ryana Murphy'ego i Iana Brennana skupia się na historii dwóch braci skazanych za morderstwo swoich rodziców, José i Mary Louise "Kitty" Menendezów. W opinii prokuratury Lyle'em i Erikiem motywowała chęć odziedziczenia rodzinnej fortuny, jednak rodzeństwo zapewniało, i do dziś twierdzi, że kierowała nimi obawa przed życiem wypełnionym przemocą fizyczną, emocjonalną i seksualną ze strony ich rodzicieli. Bracia odbywają karę dożywocia bez możliwości zwolnienia warunkowego.

Kto stoi za serialem "Potwory: Historia Lyle'a i Erika Menendezów"?

Twórcami i producentami wykonawczymi są Ryan Murphy i Ian Brennan. Ten ostatni także reżyseruje, a poza nim za kamerą stają Max Winkler, Paris Barclay, Michael Uppendahl i Carl Franklin.

Za scenariusz odpowiadają Ryan Murphy, David McMillan, Todd Kubrak, Ian Brennan i Reilly Smith.

W obsadzie znaleźli się Javier Bardem (José Menendez), Chloë Sevigny (Mary Louise "Kitty" Menendez), Cooper Koch (Erik Menendez), Nicholas Alexander Chavez (Lyle Menendez), Nathan Lane (Dominick Dunne) i Ari Graynor (Leslie Abramson).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj