Minister kultury był pytany w rozmowie o sytuację, do jakiej doszło podczas premiery filmu "Śmierć Zygielbojma", gdy reżyser Ryszard Brylski powiedział m.in., że jego film "został zdegradowany do najgorszej kategorii kina – kina rządowej propagandy".
- powiedział.
Dopytany, czy mówi o naciskach środowiskowych, które sprawiają, że nawet jeśli reżyser Brylski zrobi dobry film za pieniądze PFN i we współpracy z rządem, to na końcu "musi mocno kopnąć", odparł, że "tak, te mechanizmy środowiskowe są bardzo silne zwłaszcza w środowisku ludzi kultury; w sporcie, który miałem okazję poznać bliżej przez ostatni rok, jest jednak zupełnie inaczej". - dodał.
Gliński był także pytany o to, dlaczego świat kultury nie widzi, że długofalowo podmywa swoje fundamenty. odpowiedział.
Na uwagę, że może naprawdę tego nie da się już skleić, odparł, że ma nadzieję, że jednak się da. tłumaczył.
Gliński o "Weselu"
- mówił Gliński.