Dziennik Gazeta Prawana logo

Mija 60 lat od polskiej premiery filmu "Pociąg" Jerzego Kawalerowicza

6 września 2019, 12:33
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
"Pociąg" Jerzego Kawalerowicza
"Pociąg" Jerzego Kawalerowicza/Media
Żaden inny film nie potrafił tak sugestywnie wyrazić uczucia pustki - pisał przed laty włoski krytyk Guido Fink o filmie "Pociąg" w reż. Jerzego Kawalerowicza. 60 lat temu, 6 września 1959 r., na ekrany polskich kin wszedł film uznawany za jedno z arcydzieł polskiej kinematografii.

Zanim "" wszedł na ekrany polskich kin, niedługo wcześniej, 26 sierpnia, podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji miała miejsce jego światowa premiera. Nominowany był wówczas w konkursie głównym do "", którego jednak nie zdobył. Otrzymał natomiast nagrodę "" imienia Georges’a Meliesa i wyróżnienie specjalne dla najlepszej aktorki, które przyznano Lucynie Winnickiej – odtwórczyni głównej roli żeńskiej. Miesięcznik "Film" przyznał "Pociągowi" Złotą Kaczkę za najlepszy film polski 1959 roku.

Oprócz Winnickiej, wcielającej się w postać Marty, role główne zagrali w filmie tacy aktorzy jak Leon Niemczyk (Jerzy), Zbigniew Cybulski (Staszek), Aleksander Sewruk (adwokat) czy Teresa Szmigielówna (żona adwokata).

Fabuła filmu Kawalerowicza skupia się na losach pasażerów pociągu relacji Warszawa – Hel. Początkowe sceny nie rozgrywają się jednak w Warszawie, lecz na zatłoczonej stacji Łódź Kaliska. Teresa Sobańska na łamach "" zauważyła, że fabuła jest "". "" – zaznaczyła autorka.

Obraz Kawalerowicza zrobił w większości pozytywne wrażenie na krytykach. Guido Fink z włoskiego magazynu "" ocenił, iż "". Stefan Czarnecki na łamach tygodnika "" napisał: "". Autor zaznaczył, iż "". Jednocześnie zwracając uwagę, że ""

Scenariusz współtworzony przez Kawalerowicza i Jerzego Lutowskiego, oparty został na autentycznym epizodzie z życia reżysera, który w książce "" opowiedział słowami: "".

Film okazał się także proroczy dla Cybulskiego. W jednej ze scen, w której odgrywany przez niego Staszek wskakuje do jadącego już pociągu, konduktor zwraca mu uwagę, rzucając słynne: "". Osiem lat później aktor zginął na dworcu kolejowym we Wrocławiu, próbując wskoczyć do jadącego pociągu.

Plenery do filmu kręcono w Łodzi, Katarzynowie koło Koluszek i na Półwyspie Helskim. Zdecydowana większość zdjęć, których autorem był Jan Laskowski, powstała jednak w autentycznym wagonie sypialnym. Małe i ciasne pomieszczenia znacząco utrudniały pracę. Po latach Jerzy Rutowicz – kierownik produkcji, wspominał: "".

Na łamach "Ekranu" Sobańska przytoczyła wypowiedź Kawalerowicz o filmie: "". Wydaje się, że wszystkie te zamierzenia zostały zrealizowane.

Po latach reżyser wspominał, że "+Pociąg+ był wielkim zaskoczeniem dla kierownictwa kinematografii. To był taki film, który do niczego nie przystawał. Ani do neorealizmu, ani do tej klasyki rosyjskiej, wtedy sowieckiej, gdzie każda sprawa musiała być w jakiś sposób usprawiedliwiona. To było takie opowiadanie, nie wiadomo, z nieba. I wydaje mi się, że to jest zaletą tego filmu: on nie był podporządkowany żadnym reminiscencjom wojny, była tylko sprawa ludzka".

W latach 50-tych tworzy się tzw. polska szkoła filmowa. Najbardziej sztandarowe dzieła głównych jej przedstawicieli, jak Andrzej Wajda czy Andrzej Munk, opowiadają o wojnie i losie Polaka w świetle jej zawirowań i konsekwencji. Przytoczyć tu można "" (1956), "" (1958) – oba Andrzeja Wajdy, czy też film "" (1958) Andrzeja Munka. "Pociąg" Kawalerowicza nie wpisuje się w ten nurt. Jest bowiem filmem o bardziej uniwersalnej wymowie, można powiedzieć – zdemilitaryzowanym. Nie opowiada o wojnie, jej reperkusjach czy tragicznym losie Polaka, który z bronią w ręku walczy o wolność. Akcja filmu nie musi ograniczać się tylko do polskiego pociągu, zarówno dosłownie, jak i w przenośni. Równie dobrze może to być pociąg w każdym innym kraju. Być może dlatego właśnie był lepiej zrozumiany na zachodzie. "" – tak o "Pociągu" wypowiedział się Sobolewski. Podkreśla to dość uniwersalny wymiar filmu.

Jerzy Kawalerowicz był współzałożycielem i pierwszym prezesem Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Przez wiele lat kierował Zespołem Filmowym "Kadr", później zaś Studiem Filmowym "Kadr". Współuczestniczył w produkcji filmów, które stały się alfabetem polskiego kina. Był jednym z przedstawicieli polskiej szkoły filmowej. "Pociąg" to jak sam określał jego przełomowy film. Przez wielu uważany również za najwybitniejszy. Zdaniem amerykańskiego reżysera Martina Scorsese, jedno arcydzieł polskiej kinematografii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj