W książce "" można przeczytać fragment listu pisarza do reżysera: "Jestem wciąż pod wrażeniem Twojego filmu i nie przestaję o nim myśleć".
Iwaszkiewicz dodał, że widział "" Andrzeja Wajdy cztery razy. W korespondencji między pisarzem, a reżyserem znalazły się też listy sprzed premiery filmu, z 1978 r. Wajda pisał: "".
Marzenie udało mu się zrealizować rok później. "Panny z Wilka" miały premierę 4 września 1979 r.
"" – powiedział w jednym z wywiadów Andrzej Wajda.
Opowiadanie Iwaszkiewicza "" Wajda zekranizował w 1970 r. Potem wyreżyserował jeszcze m.in. "", "", "" i "".
W rozmowie z Wandą Wertenstein dla magazynu "" z 1979 r. Wajda mówił: "".
"" – dodał reżyser.
Przyznał, że proza Iwaszkiewicza jest dużym wyzwaniem dla każdego reżysera: "".
Treść filmu streścił "" z września 1979 r.: "".
W Wiktora Rubena wcielił się Daniel Olbrychski, który grał w kilku wcześniejszych filmach Wajdy. Filmowe siostry to Anna Seniuk, Maja Komorowska, Stanisława Celińska, Krystyna Zachwatowicz i francuska aktorka Christine Pascal. Film był koprodukcją polsko-francuską.
Scenografię przygotowali Allan Starski i Maria Osiecka-Kuminek (otrzymali za nią nagrodę na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni), a zdjęcia zrealizował Edward Kłosiński. W filmie można usłyszeć muzykę Karola Szymanowskiego. Seweryn Kuśmierczyk w książce "" napisał, że najpierw Wajda poprosił o przygotowanie muzyki kompozytora Stanisława Radwana. Ten nie podjął się zadania, ale zasugerował reżyserowi wykorzystanie "" Karola Szymanowskiego.
Szymanowski, który był kuzynem Iwaszkiewicza, komponował "Pieśni kurpiowskie" na początku lat 30. XX wieku, w tym samym czasie, w którym Jarosław pisał "Panny z Wilka".
W jednym z wywiadów Wajda wspominał, że pierwsze dni na planie filmowym były trudne. „" – wspominał reżyser.
"" – dodał Wajda.
Film spodobał się krytykom i publiczności. "Przekrój" z września 1979 informował: "".
"" – pisał recenzent "Przekroju" wskazując na świetną grę Zachwatowicz oraz epizodyczne role Zbigniewa Zapasiewicza, Andrzeja Łapickiego i samego Iwaszkiewicza.
Magazyn "Film" z września 1979 r. pisał o filmie, że to "utrzymane w półtonach, przeniknięte nutą nostalgicznej goryczy studium przemijania czasu i rozpływania się marzeń na przykładzie losów pięciu sióstr z małego dworku".
Francuski recenzent filmu Claude Mauriac użył słów "", a Aleksander Jackiewicz w "" stwierdził: "".
"” – to już fragment recenzji Jerzego Płażewskiego z "" z 1979 r.
Film otrzymał nagrodę specjalną jury na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. Był nominowany do Oscara w kategorii "Najlepszy film nieanglojęzyczny", ale walkę o statuetkę przegrał z "" Volkera Schlondorffa. W nim też zagrał Daniel Olbrychski.
W 2009 roku Wajda powrócił do twórczości Iwaszkiewicza ekranizując jego opowiadanie "Tatarak".
Trzy lata później, na festiwalu w Gdyni pokazana została zrekonstruowana cyfrowo wersja "".
"" - powiedział po pokazie Andrzej Wajda.
Wojciech Przylipiak/PAP