Zimna wojna” kandydowała do Cezara w kategorii najlepszy film zagraniczny. Nagrody nie zdobyła, ale dała pretekst Patrickowi Timsitowi do nieprzystojnych żartów. Timsit, który jest pochodzenia żydowskiego, pozwolił sobie na taki komentarz:

- Nie znam Polski, mimo że wielu członków mojej rodziny tam pojechało, ale.... Tam musi być nieźle, bo oni tam już w pewnym sensie zostali – mówił aktor. Publiczność nie zareagowała tak, jakby sobie życzył. Kilka osób się śmiało, ale większość pozostała obojętna na gorzki żart.

By nieco złagodzić atmosferę Timsit powiedział też: - Polska to również zupy, dużo zup, bardzo dużo zup, nawet z mięsem są zupy. To również nie było śmieszne dla publiczności.

"Zimna wojna" przegrała z obrazem "Złodziejaszki". W głównej kategorii triumfował film "Jeszcze nie koniec", który  był zdecydowanym faworytem nagród Cezara. Uzyskał 6 nagród na innych festiwalach, zanim zauważyli go jurorzy francuskiej Akademii Sztuki i Techniki Filmowej. Wcześniej otrzymał m.in. Srebrnego Lwa na Festiwalu Sztuki Filmowej w Wenecji w 2018 r.,