Mam nadzieję, że polskie kino podbije wasze serca” – mówiła do białoruskich widzów dyrektorka festiwalu Małgorzata Szlagowska-Skulska.

Festiwal Filmów Polskich „Wisła” wystartował w Moskwie w 2008 r. i miał już swoje edycje w dziewięciu krajach poradzieckich. W tym roku po raz pierwszy odbywa się na Białorusi.

Zapowiadając pokaz filmuNajlepszy”, który opowiada prawdziwą historię sportowca Jerzego Górskiego i jego trudnej, ale zwycięskiej walki z nałogiem narkotykowym, Szlagowska-Skulska wskazała, że jest to ważny film, bo „uzależnienie może dotknąć każdego”. „Ten film, choć jest drastyczny, niesie optymizm, bo główny bohater dostał drugie życie” – powiedziała.

W programie są filmy, które poruszają bardzo różne tematy. Jest m.in. komedia Listy do M., która doskonale wpisuje się w obecny przedświąteczny czas. Mamy również przepiękny film Macieja Pieprzycy Chce się żyć, który również przedstawia prawdziwą historię Mateusza, cierpiącego na mózgowe porażenie dziecięce” – mówiła dyrektorka festiwalu.

W mińskim kinie „Centralny” można będzie zobaczyć także nieco starszą „Miłość na wybiegu” – w niedzielę odbędzie się spotkanie z producentem i scenarzystą Andrzejem Wyszyńskim, który opowie m.in. o współpracy z odtwórczynią jednej z głównych ról, Barbarą Brylską, aktorką bardzo popularną na terenie b. ZSRR, głównie dzięki roli w kultowym filmie „Szczęśliwego Nowego Roku” (Ironia sudźby, ili s liogkim parom) z 1975 r.

Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda się festiwal zorganizować z większym rozmachem. Chcielibyśmy zaprosić na Białoruś Krzysztofa Zanussiego i Andrzeja Seweryna” – powiedziała dyrektorka festiwalu.

W programie festiwalu są jeszcze takie filmy, jak „Planeta singliMitji Okorna, „Moje córki krowyKingi Dębskiej, „Jestem mordercąPieprzycy i film familijny „Za niebieskimi drzwiamiMariusza Paleja.

Festiwal potrwa do 9 grudnia. Jego współorganizatorem na Białorusi jest m.in. ambasada RP w Mińsku.