- Jesteśmy na etapie pisania scenariusza. Mieliśmy już kilka podejść, ale wciąż pracujemy nad ostateczną wersją – mówi w rozmowie z dziennik.pl Leszek Dawid. Produkcja zdobyła już dofinansowanie i gdy tylko scenariusz będzie gotowy rusza zdjęcia. W filmie pokazany zostanie okres od momentu gdy Komeda został znanym, polskim muzykiem jazzowym oraz jego wyjazd do Stanów Zjednoczonych. – Ważą się losy tego jak rozłożyć akcenty – dodaje.

Reklama

Wtedy też rozpoczną się castingi do głównych ról. Kto mógłby otrzymać główne role? W rozmowie z dziennik.pl Tomasz Lach, przybrany syn Krzysztofa Komedy przyznaje, że ma swoje typy. – W roli Krzysia widziałbym Macieja Stuhra, w roli Zosi Komedowej Małgorzatę Kożuchowską a w roli przyjaciela, czyli Marka Hłaski – Tomasza Karolaka – mówi.

Leszek Dawid na razie nie chce mówić o tym kogo chciałby zaangażować do swojej produkcji. – Jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie aby się nad tym zastanawiać, ale wybór nie będzie łatwy – stwierdza. Realizacja zdjęć nastąpi najprawdopodobniej w 2019 roku.

Krzysztof Komeda, a właściwie Krzysztof Trzciński. To polski kompozytor i pianista jazzowy. Twórca znanych na całym świecie standardów jazzowych i muzyki filmowej m.in. do filmów Romana Polańskiego "Dziecko Rosemary", czy "Dwaj ludzie z szafą". Z wykształcenia był lekarzem laryngologiem. Od 1968 roku przebywał w Los Angeles. Tam uległ tragicznemu wypadkowi gdy wraz z pisarzem Markiem Hłasko wracali do domu. Komeda upadł i zranił się w głowę. Stwierdzono u niego krwiak mózgu. Przewieziony przez żonę Zofię do kraju zmarł w szpitalu w Warszawie.