Dziennik Gazeta Prawana logo

Wściekłość Furiosy. "Mad Max: Na drodze gniewu" już na DVD

14 października 2015, 10:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mad Max: Na drodze gniewu
Mad Max: Na drodze gniewu/Warner Bros
Wydawało wam się, że bez Mela Gibsona nie ma "Mad Maxa"? Błąd.

Tom Hardy to aktor bardziej utalentowany, do roli wściekłego antybohatera wymarzony (przypomnijcie sobie chociażby "Bronsona"). Ale i bez Hardy'ego wciąż byłby to "Mad Max". Rzecz tkwi bowiem w nieokiełznanej wyobraźni George'a Millera. To australijski reżyser odcisnął na serii swoje autorskie piętno. To on nadał jej surrealistyczną dzikość, to on pokierował ją od mrocznego, futurystycznego westernu do napompowanego adrenaliną widowiska.

Miller nie stawia widzom wielkich wymagań: wszak liczy się tu nieustająca akcja, ale mimochodem zadaje ważne pytania, porusza istotne problemy, stawia niegłupie diagnozy. W "Na drodze gniewu" odsuwa Maxa na drugi plan, skupiając swoją uwagę na równie wściekłej Imperatorowej Furiosie, która wraz z grupą dziewczyn ucieka z rąk oprawców. Tak, wciąż znajdziecie tu ryczące silniki wielkich maszyn, krew, pot i piach pustyni, ale maczystowskiemu kinu akcji Miller wymierzył bolesny cios poniżej pasa.

Mad Max: Na drodze gniewu | reżyseria: George Miller | dystrybucja: Galapagos

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj