Dziennik Gazeta Prawana logo

"Troje na gigancie": Podróż za jeden uśmiech

12 listopada 2015, 09:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Troje na gigancie
Troje na gigancie/Media
Zgodnie z tytułem bohaterami tej niewydarzonej komedii jest troje uciekinierów z zakładu psychiatrycznego.

Cierpiący na zespół Tourette'a Vincent, nadpobudliwy Alex i anorektyczka Marie wyruszają kradzionym samochodem nad ocean. Podróż upływa im na bluzgach rzucanych przez pierwszego, panice drugiego i paleniu papierosów przez trzecią. Skręcony z fabularnych klisz kina drogi (obowiązkowy wypadek, kłótnie i pojednania, nadwątlona i odzyskana wiara w sens dalszej jazdy) film mógł przysłużyć się przynajmniej społecznie, wprowadzając na ekran sympatycznego, przystojnego bohatera z zespołem Tourette'a.

I choć Irlandczyk Robert Sheehan wiarygodnie portretuje całe okrucieństwo tego zaburzenia neurologicznego, jego starania idą na marne, bo reżyser niepotrzebnie przerysowuje pozostałych uczestników wyprawy. W efekcie film traci swój komediowy potencjał i zamiast oswajać widza z cierpiącymi na psychiczne dolegliwości osobami, niebezpiecznie zbliża się do granicy żartu z nich.

TROJE NA GIGANCIE | reżyseria: Gren Wells | dystrybucja: Monolith

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj