W 2013 roku na polskie filmy sprzedano 7,2 mln biletów. To oznacza, że co piąty widz wybrał właśnie rodzimą produkcję. Z 39 polskich premier najlepiej poradziła sobie "Drogówka" Wojciecha Smarzowskiego z wynikiem trochę ponad 1 mln widzów (drugi film pod względem frekwencji). Skąd ten sukces?
– mówi Tomasz Raczek..
– podkreśla w rozmowie z dziennik.pl jeden z najbardziej znanych krytyków w Polsce. – – mówi Tomasz Raczek.
W tym roku może być równie dobrze. Już w weekend otwarcia dla "Pod Mocnym Aniołem" tego samego reżysera obejrzało aż 254 tysiące osób, a przed nami jeszcze premiery "Jacka Stronga" Pasikowskiego czy "Miasta 44" Komasy. Tak dobrą pozycję rodzime kino w zderzeniu z produkcjami zagranicznymi (czytaj z Hollywood) w Europie ma tylko we Francji i Wielkiej Brytanii.