Reklama
Warszawa
Reklama

"Jack Strong" - szpieg w Warszawie [ZDJĘCIA, RECENZJA]

7 lutego 2014, 11:30
Filmem "Jack Strong" Władysław Pasikowski potwierdza, że w dyscyplinie polskiego kina gatunkowego nosi wśród filmowców żółtą koszulkę. Chociaż wciąż ma za mało rywali, aby mówić o uczciwej konkurencji
Filmem "Jack Strong" Władysław Pasikowski potwierdza, że w dyscyplinie polskiego kina gatunkowego nosi wśród filmowców żółtą koszulkę. Chociaż wciąż ma za mało rywali, aby mówić o uczciwej konkurencji / Media
"Jack Strong" nie jest filmem ani biograficznym, ani historycznym, ani tym bardziej politycznym. Władysław Pasikowski stworzył klasyczne kino gatunkowe, które rozpoczyna mocna, brutalna scena spalenia żywcem jednego z rosyjskich współpracowników Amerykanów, a wieńczy trzymająca za gardło ucieczka Kuklińskiego z Polski. Niby finał tej historii wszyscy znamy, a i tak obgryzamy paznokcie, drżąc o losy bohatera – pisze w recenzji dla "Dziennika" Artur Zaborski (Stopklatka.pl).

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję

Reklama
Reklama
Czy ten artykuł był przydatny?
tak
nie
Dziękujemy za powiadomienie
Jeśli nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania w tym artykule, powiedz jak możemy to poprawić.
UWAGA: Ten formularz nie służy wysyłaniu zgłoszeń . Wykorzystamy go aby poprawić artykuł.
Jeśli masz dodatkowe pytania prosimy o kontakt

Powiązane

Reklama
Reklama

Komentarze(27)

Pokaż:

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
  • mireczekb
    2014-02-07 22:53:03
    Byłem dziś na tym filmie. Mam wrażenie, że Pasikowski chce wmówić Polakom, że stan wojenny był mniejszym złem. Poza tym - wszystko w zgodzie z prawdą historyczną. Przedstawił Kuklińskiego jako wielkiego bohatera, patriotę ... słusznie ... takim był.
    0
  • patriota
    2014-02-09 19:02:24
    "Jack Strong" – bardzo zaszkodził Rosji.

    Warto przypomnieć, że w czasach zniewalającego nas Układu Warszawskiego wiele głowic konwencjonalnych i co gorsze nuklearnych, obu stron przyszłego konfliktu, były wymierzone w Polskę!
    Pełniąc funkcję zastępcy szefa Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego L. W. P., płk Ryszard Kukliński przekazał NATO, w ciągu dziesięciu lat współpracy, ponad 40 000 stron tajnych dokumentów. Między innymi plany użycia sowieckiej broni nuklearnej, rozmieszczenie na terenie Polski i NRD sowieckiej obrony przeciwlotniczej, lokalizację bunkrów dowódców Układu Warszawskiego, czy dane techniczne najnowocześniejszego wówczas radzieckiego uzbrojenia: czołgu T – 72 i rakiety "Strzała 2".
    W ten sposób – ten polski bohater – bardzo osłabił zniewalający nas Układ Warszawski. Dlatego ci którym popsuł plany, nie mogą mu tego nijak wybaczyć.

    Ci którzy twierdzą, że informacje przekazywane Amerykanom dotyczyły Wojska Polskiego, tym samym osłabiały naszą obronność, nie widzą, lub nie chcą widzieć, że w tamtych czasach nasze wojsko, w sensie decyzyjnym... było polskie tylko z nazwy. Polski dowódca, dowolnego szczebla dowodzenia, nie mógł bez wiedzy sowieckich "doradców" wydać żadnego strategicznego rozkazu.

    Heroiczna, bohaterska postawa płk. Kuklińskiego prawdopodobnie uratowała nasz kraj przed atomową zagładą.
    Dyskusja o tym czy to bohater czy zdrajca, jest bezprzedmiotowa. Pułkownik Ryszard Kukliński nie wziął za przekazywane informacje ani dolara, działając z pobudek czysto ideologicznych. Zaszkodził zdrajcom i kolaborantom tak bardzo, że nawet po jego śmierci nie mogą mu tego darować.
    "Jack Strong" zapłacił za odwagę, swoje poświęcenie dla Ojczyzny, śmiercią jednego syna i zaginięciem drugiego potomka.

    Zdaniem Władimira Bukowskiego płk. Kukliński "działał dla dobra Polski. Ci, którzy twierdzą inaczej, mają nieczyste sumienia; cała ta dyskusja o zdradzie jest pozbawiona treści". Jego zdaniem, w dyskusji, propaganda byłych funkcjonariuszy służb PRL, zastępuje pojęcie reżimu pojęciem kraju. "To, że zdradziłeś, w tym wypadku zbrodniczy, reżim, nie oznacza, że zdradziłeś kraj. Wręcz odwrotnie. Działałeś dla dobra kraju, sprzeciwiając się reżimowi, który mu szkodzi. Ryszard Kukliński więc działał dla dobra Polski. Ci, którzy twierdzą inaczej, mają nieczyste sumienia".

    Jak powiedział jeden z szefów CIA: "Nikt w ciągu ostatnich czterdziestu latach nie zaszkodził komunizmowi bardziej niż ten Polak". I właśnie dlatego jest do dzisiaj przedmiotem nienawiści ludzi o sowieckiej mentalności, którzy oczerniając go usiłują za wszelką cenę bronić swoich haniebnych życiorysów.
    0
  • Feniks
    2014-02-07 23:01:13
    Dukaczewski agent sowiecki w zgniłym WSI wypełnia jedno z ostatnich polecen: zminimalizować fascynacje Kuklińskim poprzez zdyskredytowanie Kuklińskiego także jako męża, który również zdradzał w życiu prywatnym swoją żonę. Tak działają sowieckie ch...uje z WSI które w Budapeszcie w 1956 wisiały by na latarni.
    0
  • Towarzysz
    2014-02-08 03:15:49
    Polacy macie racje zdradzil Towarzyszy z Kraju Rad.
    Takich rzeczy sie nie wybacza.
    Przez niego komunizm Radziecki nie zapanowal w calej Europie.
    A bylo by tak pieknie :(
    0
  • kapral WP
    2014-02-08 11:11:11
    do Gazdy!
    OJ ZDRADZIŁ,ZDRADZIŁ TYLKO TY GAZDO O TYM JESZCZE NIE WIESZ!
    0
  • mecenas
    2014-02-08 11:00:21
    Kogo zdradził Kukliński?
    Zdradził okupacyjną armię sowiecką.
    0
  • kapral WP
    2014-02-08 11:01:42
    POLACY W SWOJEJ MNIEJSZOŚCI ZAWSZE LUBILI OGLĄDAĆ AMERYKAŃSKIE EKRANOWE DURNOTY!
    0
  • Ryszard
    2014-02-08 12:28:55
    Wszystkim dyskutantom polecam lekturę Przeglądu Wojskowo Historycznego nr4/2014 r.
    0
  • Polak
    2014-02-07 12:15:38
    Zamordowali Szaniawskiego żeby teraz móc łgać ile wlezie!
    0
  • jank
    2014-02-07 12:28:33
    No, bilety mam już zarezerwowane!
    0
Reklama

Zobacz więcej

Reklama
image for background

Przejdź do strony głównej