Dziennik Gazeta Prawana logo

Wenecja nie czeka na skandal

30 sierpnia 2013, 09:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wałęsa
Wałęsa/Media
W środę zaczął się kolejny festiwal filmowy w Wenecji. Widzowie zobaczą tam m.in. nowe dzieła Terry'ego Gilliama, Hayao Miyazakiego oraz "Wałęsę. Człowieka z nadziei" Andrzeja Wajdy.

Festiwal w Wenecji kontynuuje proces przeobrażania własnej formuły. Pod wodzą nowego-starego dyrektora Alberto Barbery jedna z najstarszych imprez filmowych świata usiłuje uratować swój dawny prestiż. Wenecja z coraz większym trudem wytrzymuje jednak konkurencję rozpoczynającego się niemal w tym samym czasie festiwalu w Toronto. W zeszłym roku włoskie święto kina zaskoczyło obyczajową odwagą i otwartością na uzasadnioną artystycznie kontrowersję. Prezentowane w konkursie głównym "Raj: nadzieja" Ulricha Seidla i "Śpiąca królewna" Marca Bellocchia spotkały się z ostrym sprzeciwem organizacji katolickich.

Tym razem trudno jednak się spodziewać, by któryś z festiwalowych filmów mógł sprowokować podobny skandal. Organizatorzy znaleźli za to inne sposoby na wzbudzenie zainteresowania mediów. Jednym z nich okazało się namówienie na przyjazd do Wenecji mistrzów kina, którzy powracają do zawodu po długiej przerwie. W konkursie głównym znajdzie się w tym roku chociażby "The Zero Theorem" – pierwszy od czterech lat pełnometrażowy film Terry'ego Gilliama.

Jeszcze bardziej musieli się uzbroić w cierpliwość fani Hayao Miyazakiego. W tym roku japoński mistrz przywiezie jednak do Wenecji swoją najnowszą animację – "The Wind Rises". Lista znanych reżyserów, którzy zawalczą o Złotego Lwa jest oczywiście znacznie dłuższa. Swoje nowe filmy pokażą w festiwalu między innymi Xavier Dolan, Tsai- ming Liang i Stephen Frears.

Atrakcyjności włoskiego festiwalu nie wyczerpuje bynajmniej konkurs główny. Wśród filmów prezentowanych w innych sekcjach szczególną uwagę zwraca "Moebius" – nowe dzieło Kim Ki-duka, który w zeszłym roku triumfował w Wenecji z "Pietą". Również poza konkursem swoje krótkometrażowe "Redemption" zaprezentuje – autor znakomitego "Tabu" – Miguel Gomes. Krótko po realizacji animowanego "Sklepu dla samobójców" nową fabułę przygotował także Patrice Leconte. Francuski mistrz pokaże w Wenecji "A Promise" – ekranizację powieści Stefana Zweiga. Swój kolejny film zaprezentuje w Wenecji także nestor amerykańskiego dokumentu Frederick Wiseman. Tym razem słynny reżyser przedstawi widzom portret prestiżowego kalifornijskiego uniwersytetu w Berkeley.

Pogłoskom o kryzysie swojego kina po raz kolejny będą próbowali zaprzeczyć Włosi. Najbardziej rozpoznawalnym reprezentantem gospodarzy festiwalu będzie w tym roku Gianni Amelio. Autor słynnych "Kluczy do domu" zaprezentuje w Wenecji dramat społeczny "L'intrepido". Włosi nie zapominają jednak także o dawnych klasykach. Jednym z wydarzeń festiwalu okaże się zapewne premiera dokumentu o Federico Fellinim zrealizowanego przez przyjaciela włoskiego mistrza Ettorego Scolę.

Tegoroczny festiwal w Wenecji uświetni również istotny akcent polski. To właśnie na włoskim festiwalu odbędzie światowa premiera "Wałęsy" Andrzeja Wajdy. Przy okazji swojej wizyty polski reżyser zostanie uhonorowany także prestiżową Persol Award.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj