Trzyodcinkowy minierial "Morderstwo to nic trudnego" będzie można oglądać od dziś, poniedziałku, 2 marca, do środy, 4 marca, o godz. 21:00 na kanale Epic Drama.
Pierwszy taki przypadek w historii
Serial "Morderstwo to nic trudnego" został zrealizowany na podstawie mniej znanej serii powieści Agathy Christie. Nie spotkamy tu Panny Marple ani Herculesa Poirota.
Główną rolę Luke'a Fitzwilliama gra David Jonsson ("Ulica Rye Lane"), który w 2022 roku został uznany za najlepszego aktora podczas Black British Theatre Awards. Jest to pierwszy przypadek, gdy w historii na bazie książki Christie mamy głównego bohatera pochodzenia nigeryjskiego, a nie, jak w oryginale – białoskórego Anglika.
Odniesień do afrykańskich korzeni Luke'a jest w serialu wiele. Podkreślany jest jego związek z kultem przodków, kilkakrotnie w serialu widzimy ikengę - znak władzy wśród ludu Igbo (grupa etniczna w Nigerii). Sam bohater narażony jest zarówno na krytykę swoich rodaków, bezlitośnie wytykających mu służbę imperialistom, jak i bezpardonowe żarty Brytyjczyków z jego pochodzenia "z lepianek".
Kolonializm odgrywa ważną rolę z serialu za sprawą scenarzystki: Siân Ejiwunmi-Le Berre, potomkini emigrantów z Karaibów. Chciała ona przez scenariusz opowiedzieć o doświadczeniach ciemnoskórych imigrantów, którzy przybywali do Anglii w latach 30. i 60. Jak jej dziadkowie. Również Meenu Gaur, reżyserka serialu o mieszanym pochodzeniu mówi: Pomyślałam, że to świetna alegoryczna opowieść o kolonializmie i imperium oraz o tym, jak stając się częścią innej kultury jakaś część wchłoniętej społeczności staje się niezauważalna.
O czym opowiada serial "Morderstwo to nic trudnego"?
Rok 1945. Przełożony Luke'a Fitzwilliama, wysoki urzędnik Ministerstwa ds. Kolonii, zostaje przeniesiony z Nigerii do stolicy Anglii. Zachwycony swoim utalentowanym attaché, proponuje mu kontynuowanie pracy z nim w Whitehall. W ten sposób pochodzący z Afryki, młody mężczyzna znajduje się w pociągu do Londynu.
Towarzyszką podróży Luke'a jest Lavina Pinkerton – starsza, dystyngowana pani, miłośniczka derbów. Lavina zwierza się Luke’owi, że jedzie do Scotland Yardu, aby zgłosić… morderstwo! A nawet kilka. W prowincjonalnej miejscowości, w której Lavina wiedzie spokojne życie, w dziwnych okolicznościach zaczynają umierać ludzie. Upadek z wysokości, utonięcie - oficjalnie mówi się o wypadkach. Panna Pinkerton jednak wie, że są to morderstwa. Morderstwa, których dokonuje szanowana w społeczności osoba. Morderstwa, którymi chce ona coś udowodnić i nie spocznie dopóki tego nie osiągnie. Lokalna policja zlekceważyła zgłoszenie. Scotland Yard to ostatnia nadzieja Laviny.
Luke wydaje się coraz bardziej zaintrygowany tym, co opowiada starsza pani. Choć wydaje się to niewiarygodne, twierdzi ona również, że zna nazwisko zabójcy. W wyniku zbiegu nieszczęśliwych wypadków nie zdradza go jednak Luke'owi. Chwilę po dotarciu do Londynu bowiem Panna Lavina ginie pod kołami samochodu! Luke jest wstrząśnięty. Zostaje na ulicy sam, w nowym mieście, z pękiem banknotów wygranych przed sekundą przez Pannę Lavinę na zakładach. Zszokowany mężczyzna podejmuje decyzję o odnalezieniu rodziny Miss Pinkerton, złożeniu jej kondolencji i oddaniu pieniędzy.
Szczęśliwie rozpoczęcie pracy w Whitehall się opóźnia. Luke wsiada w pociąg i dociera do Wychwood, gdzie w zasadzie od razu wpada w środek podejrzanych lokalnych układów. Atmosfera w małej miejscowości jest duszna. Jak to zwykle u Agathy Christie bywa, sieć wzajemnych zależności bohaterów coraz bardziej się zagęszcza. Luke musi uważać, żeby go nie udusiła. Autorka książkowego pierwowzoru nie ma litości dla swoich postaci. Bez skrupułów uśmierca jedną za drugą tak, że w drugim odcinku już ciężko się doliczyć trupów. Luke prowadzi prywatne śledztwo pod przykrywką zbierania materiałów do książki. Może liczyć na pomoc Bridget Conway, która jednak też jest zmuszona grać na dwa fronty.