Dziennik Gazeta Prawana logo

18 najgłupszych tłumaczeń tytułów filmów

9 września 2009, 11:14
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
18 najgłupszych tłumaczeń tytułów filmów
Inne
Kto zna oryginalny tytuł filmu z Ethanem Hawke i Winoną Ryder? Niewielu. Wszyscy za to pamiętają polski - "Orbitowanie bez cukru". To lider naszej listy najgorszych przekładów tytułów filmów, na której znalazły się też takie kurioza, jak "Wirujący seks" czy "Elektroniczny morderca".

Dlaczego , czyli coś, co dosłownie można przetłumaczyć jako „rzeczywistość kąsa” zamieniono na tę dziwaczną zbitkę wyrazów pozbawionych jakiegokolwiek znaczenia () pozostanie słodką tajemnicą tłumacza. Słodką, choć wyraźnie inspirowaną ówczesnymi reklamami gumy do żucia. Bardzo zdrowej, bo bez cukru.

Do absolutnej klasyki należą też znany u nas jako (jak ktoś przytomnie zauważył to w takim razie „Dirty Harry” powinien być „Wirującym Harrym") oraz - w oryginale . Tłumacza rozgrzesza jednak fakt, że trudno to ładnie na polski przełożyć (trudno zabijalny?, umieraj w męczarniach?) i polski tytuł w poetycki sposób oddaje treść pierwszej części. Niestety nie przewidziano sequeli, które rozgrywają się w innych okolicznościach przyrody niż szklany wieżowiec. Tu jeszcze wspomnieć można lepiej znanego światu pod imieniem . Ot, mała wpadka, na szczęście ówczesny plakat był tak ładny, że można ją wybaczyć.

Ale to są tytuły już historyczne a wśród nowszych produkcji kinowych aż roi się od przykładów niezwykłej inwencji tłumacza. udany debiut Sofii Coppoli do naszych kin wszedł jako . Faktycznie, przekleństwa aż się cisną na usta, zaś tytułowe samobójstwa zapewne mogłyby odstraszyć widownię. Oscarowy , czyli po prostu „zderzenie” z Sandrą Bullock i Mattem Dillonem poznaliśmy jako - to chyba też podświadome przewidywanie reakcji na ten pomysłowy przekład. Rewelacyjny Davida Finchera to u nas jakiś bliżej nieokreślony . Być może chodzi o kręgi piekielne, przeznaczone dla autorów złych translacji. Niekwestionowanym liderem w dziedzinie niszczenia wymowy oryginalnego tytułu jest z pewnością , przepiękny film Michela Gondry'ego z popisowymi rolami Kate Winslet i Jima Carreya. U nas nadano mu nazwę godną najgłupszej komedii romantycznej (od czego film jest daleki): . Choć tu tłumacz był przynajmniej trzeźwy, czego nie można z taką pewnością powiedzieć o autorze przekładu komedii familijnej na . Konia z rzędem i śrubkę temu, kto wyjaśni co to znaczy.

Osobną kategorię stanowią filmy z cyklu „skąd to się wzięło?”. Jak na przykład , w którym Judi Dench i Maggie Smith noszą lawendowe kostiumiki weszło u nas do kin jako , choć żadnego wzgórza w tytule nie było. Fantasy autorstwa M. Nighta Shyamalana przetłumaczono na „Kobietę w błękitnej wodzie”. Dalczego autorzy przekładu postanowili podkreślić kolor wody pozostanie tajemnicą. Tu możemy dołożyć jeszcze mrożący krew w żyłach obraz o alpinistach ( - taki tytuł miała książka na podstawie, której nakręcono wersję filmową) wprowadzony na ekrany jako . Porywający, pomijając niedociągnięcia gramatyczne, bo wszakże imiona w języku polskim się odmienia. Albo seksowne , czyli Salma Hayek i Penelope Cruz na dzikim zachodzie u nas przyciągały publicznośc jako . Niby uroczo i zabawnie, a jednak nie.

Czasem trudności z przekładem próbuje się obejść dodając do oryginalnego tytułu polskie dopowiedzenie. I tak mamy: , (sprawa o tyle tajemnicza, że we francuskim oryginale jest „Immortel”), czy .

Także fani seriali mogliby dorzuciś swoje trzy grosze na temat szczególnie nietrafionych tłumaczeń. Popularne są u nas emitowane jako , choć wszyscy i tak mówią o nich per „Desperatki”, zaś sensacyjny opowiadający o misternym planie ucieczki z więzienia, to wedle telewizyjnych tłumaczy . co za szczęście, że nie ma wyroków dla autorów translacji...

Nie zawsze jednak trzeba tłumaczyć dosłownie, czasem inwencja tłumacza pozwala lepiej oddać istote filmu. tak było z - nomem omen - , czyli , który do naszych kin wszedł jako „Między słowami”. Bardziej poetycko i lepiej oddaje subtelnośc dramatu rozgrywającego sie właśnie między słowami. Brawo tłumacz!

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj