"Małe sekrety" (aka "Vylet")
Reklama
(Czechy, Słowacja 2002) Reżyseria: Obsada: Iva Janzurova, Theodora Remundova, Igor Bares Dystrybucja: Vivarto Czas: 100 min Premiera: Ocena: 4/6

p

Okazją do sportretowania tak przeciętnej, że aż modelowej współczesnej czeskiej rodziny staje się wspólna wyprawa z prochami seniora rodu, by pochować je w rodzinnym miasteczku na Słowacji. Wdowa, jej dwie córki, wnuczek, teściowa oraz zięć pakują się więc do dwóch samochodów: rozklekotanego wartburga i nowej skody, by wypełnić ostatnią wolę zmarłego. Po drodze wychodzą na jaw rozmaite rodzinne problemy: niezaleczone traumy z przeszłości i świeże skaleczenia niełatwej teraźniejszości.

Jedna z córek przyznaje się matce do romansu z innym, a przy okazji wypomina urazy z dzieciństwa. Drugiej, będącej w zaawansowanej ciąży, najwyraźniej podoba się mąż jej siostry, niezbyt zainteresowany tym, co się wokół dzieje. Babcia zdaje się w całym tym zamieszaniu nieco zagubiona, a wnuczek, korzystając z nieuwagi, dokazuje i swawoli. Pojawia się pytanie, czy ta podróż w ogóle ma sens, czy ma szansę skończyć się jakąś zbiorową ekspiacją albo chociaż jej pozorem. Początkowo wydaje się, że nie ma na to szans.

Rany się jątrzą, pretensje rosną, dystans powiększa. A jednak coś każe szukać porozumienia. Nie wszyscy dobrną do celu podróży, dalekiego od hollywoodzkiej formuły krzepiącego optymizmu. Za wiele żółci się wyleje, za dużo padnie oskarżeń, za wiele tajemnic okaże się zbyt trudnych do zniesienia.

Nellis stara się nadać znaczenie każdemu słowu, symbolowi, obrazowi. Nie do końca jej się to udaje. Część wyjawionych sekretów razi konceptem, reakcje ludzi zatrącają psychologicznymi uproszczeniami. A jednak jest w tych rozmowach, drobnych gestach i uczynkach jakaś ujmująca szczerość. Nellis nie nadaje niczemu rangi odkrycia, jej film nie udaje wielkiego arcydzieła, nie markuje psychologicznej głębi. Jest tylko i aż skromnym obrazkiem rodzinnego piekiełka, które niebem się może od razu nie stanie, ale przejście przez wspólny czyściec może przynajmniej przynieść upragniony spokój i małą stabilizację.