Anna Dymna była gwiazdą kultowego "Znachora"
Anna Dymna jest jedną z najbardziej znanych i popularnych aktorek w Polsce. Na swoi koncie ma wiele ról teatralnych i filmowych. W pamięci widzów zapisała się szczególnie jedną z nich. To Marysia Wilczurówna, którą aktorka zagrała w kultowym "Znachorze" z 1981 roku.
Film wyreżyserował Jerzy Hoffman a oprócz Anny Dymnej zagrali w nim m.in. Jerzy Bińczycki, Tomasz Stockinger, Artur Barciś, Bożena Dykiel oraz Bernard Ładysz. Kultowa produkcja czasów PRL w 2023 roku doczekała się nowej wersji. W filmie wyprodukowanym dla Netflixa, który wyreżyserował Michał Gazda w rolę profesora Wilczura wcielił się Leszek Lichota. Marysię zagrała z kolei Maria Kowalska.
Anna Dymna o nowym "Znachorze"
W najnowszym wywiadzie, którego Anna Dymna udzieliła Kubie Wojewódzkiemu i Piotrowi Kędzierskiemu aktorka została zapytana o to, co uważa o nowej wersji filmu. Który aktor jej zdaniem wypadł lepiej w tytułowej roli? Jerzy Bińczycki czy Leszek Lichota?
Aktorka wprost powiedziała, że "kocha Bińczyckiego", bo pracowała z nim całe życie w teatrze. To był mój tato, mój brat, mój kochanek, mój mąż. To był mój przyjaciel. Wszystko był. Wielki aktor, wspaniały. Tak że o Jurku mogę mówić, a o Lichocie nie mogę, bo go nie znam, ale bardzo mi się podobał w tej roli - powiedziała Anna Dymna.
Jak Anna Dymna oceniła "nową Marysię"?
Aktorka wypowiedziała się również na temat Marii Kowalskiej, która w nowej wersji wcieliła się w postać graną przez nią 40 lat wcześniej. Ona w ogóle grała co innego niż ja. (...) Ja grałam słodką Marysię z bajki. Taką, która tatusia zgubiła i go znalazła, i się cieszyła. I wszyscy płaczą, i się cieszą. I ja też - powiedziała Dymna.
Wyznała, że gdy nowa wersja weszła do kin, otrzymywała wiele telefonów od dziennikarzy, którzy jak stwierdziła, oczekiwali, że skrytykuje nową wersję "Znachora". Miałam ogromny problem, jak był ten nowy "Znachor", bo cały czas dzwonili do mnie dziennikarze z nadzieją, że "opluję" kogoś - opowiadała.