Sylvester Stallone nie pójdzie raczej śladem swojego starszego kolegi, Clinta Eastwooda, który aktorską młodość spędził z pistoletem w dłoni, a w wieku dojrzałym wziął się za dramaty. Stallone nadal pragnie akcji!
64-letni bohater kina akcji nie zamierza oddalać się od swojego ulubionego gatunku.
- Mam na koncie role w dramatach, ale nie wydaje mi się, aby ludzie chcieli mnie oglądać w takich filmach. Jestem bardzo dumny z "Rocky'ego" i "Cop Land". Nie zmienia to faktu, że wolę reżyserować dramaty, niż w nich występować. Jestem już za stary na dramaty. Gdybym teraz w nich grał, byłoby to odbierane jako żałosna desperacja, wołanie: "dostrzeżcie we mnie poważnego aktora" - mówi Sly.
Od 20 sierpnia polscy widzowie będą mogli podziwiać Sylvestra Stallone'a w filmie akcji "Niezniszczalni". Sądząc po trailerze, może być gorąco.
>>> Zobacz trailer "Niezniszczalnych
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło megafon.pl
Powiązane