Zbrodnia, zdrada i węgierski łącznik

| Aktualizacja:

„Opancerzony” to z jednej strony wciągające kino akcji, niewychodzące jednak poza poziom solidnego hollywoodzkiego produkcyjniaka, z drugiej – przykład tego, jak Farbyka Snów zjada europejskie talenty.

wróć do artykułu

Może zainteresować Cię też: