"Bunt. Sprawa Litwinienki"

| Aktualizacja:

Zaangażowane politycznie kino zawsze jest formą manipulacji w słusznej sprawie. Jednak widz nie ma prawa tego nie czuć. Rosyjski reportażysta Andriej Niekrasow próbuje w "Buncie. Sprawa Litwinienki" naśladować Michaela Moore’a. Ale nie ma jego talentu.

wróć do artykułu

Może zainteresować Cię też: