Pojęcie dokumentu jest dzisiaj bardzo szerokie. To już nie tylko klasyczne kilkunastominutowe filmy, animacje czy krótkie fabuły, ale coraz częściej także pełnometrażowe tytuły, które z sukcesem trafiają do kin. Bulwersują i ciekawią. Nie mogło ich zabraknąć w Krakowie. Dlatego od tego roku poza tradycyjnymi konkursami w sekcji polskiej i międzynarodowej pojawił się nowy, ekskluzywny konkurs Top Ten, czyli dziesięć długich dokumentów starannie wyselekcjonowanych przez dyrektora imprezy Krzysztofa Gierata.

Reklama

Co najmniej kilka tytułów z tej sekcji zapowiada się wspaniale. Poza "Istnieniem" Marcina Koszałki, o którym piszemy obok, wydarzeniami festiwalu będą na pewno dwie pozostałe polskie propozycje: "Wojownik" Jacka Bławuta, czyli przejmujący portret byłego kick-boksera Marka Piotrowskiego, walczącego dzisiaj z ciężką chorobą oraz "Spływ" młodego Jana Komasy, luźno nawiązujący do głośnych filmów Marka Koterskiego o narkomanach (np. "Przyszłości" z 1981 roku).

Emocjonujące będzie spotkanie z angielskim filmem "We Are Together" Paula Taylora o dziecięcym chórze w afrykańskim sierocińcu, a także dokument węgierskiego klasyka Pétera Forgácsa, który jest mistrzem przetwarzania odruchów pamięci. Stare kroniki filmowe nabierają w filmach Forgácsa nowego życia, fotografie w sepii zyskują nieoczekiwane kolory. Taka jest także najnowsza propozycja Węgra: "Miss Universe 1929", zdumiewająca podróż w przeszłość szlakiem pięknej Żydówki…
W konkursie polskim filmy mistrzów (Andrzej Titkow, Tomasz Zygadło) sąsiadują z propozycjami niedawnych debiutantów (Thierri Paladino, Wojciech Kasperski).

Dowcipny, animowany "Warzywniak" Andrzeja Barańskiego z "Pierwszym dniem" Marcina Sautera, opowieścią o niewinnym dziecięcym świecie natury skonfrontowanym przez świat ponurej ideologii. W konkursie zobaczymy także głośny "Dworzec Gdański" Marii Zmarz-Koczanowicz, wzruszający, pokoleniowy film Dominiki Montean "Marsz samotnych kobiet", "A czego tu się bać" Małgorzaty Szumowskiej i przejmujący esej o ostatnich miesiącach życia księdza Jana Twardowskiego "Tak" w reżyserii autora "Warszawy" Dariusza Gajewskiego.

Emocji nie zabraknie również w konkursie międzynarodowym, na który zgłoszono… aż 2260 filmów z Wielkiej Brytanii, Francji, Rosji, ale także Indii, Iranu i Turcji. Pozostałe festiwalowe atrakcje to m.in. retrospektywa Raola Servais, tegorocznego laureata nagrody za całokształt twórczości "Smoka Smoków", programy filmowe "Prowincje Europy" i "Dźwięki muzyki", noc wideoklipów, debaty, koncerty, wystawy. Nawet prawdziwy Smok Wawelski będzie blisko. Zaledwie kilka kroków od kina "Kijów". Czasami naprawdę zionie ogniem. Miejmy nadzieję, że zapobiegawczo spalił wszystkie złe filmy. I zostały tylko dobre.


47. KRAKOWSKI FESTIWAL FILMOWY
31.05 – 05.06.2007