Brad Pitt przeciw świętościom w "Moneyball"
"Moneyball" Bennetta Millera to zapis zmiany, jaka zaszła w ostatnich latach w amerykańskiej mentalności.
- 18 szwów na policzku skutecznie zniechęciło Brada Pitta do baseballu
- Robin Wright wróciła do pierwszej ligi
- Brad Pitt trochę zaprzecza, a trochę potwierdza
- Brad Pitt rezygnuje z aktorstwa
- Brad Pitt już nie robi tego dla kasy
- Dla Brada Pitta warto się postarać
- Brad Pitt nie myśli o Oscarach
- Adrian Brody popisowo je robaki w "Resecie"
- Człowiek wilkowi "Wilkiem"
- Magdalena Różczka i Cezary Pazura śpiewają "Belcanto"
- Buster Keaton wraca do kin z kultowym "Generałem"
- "Gunnar szuka Boga", je, pije i kocha... bez sesnu
- Złote Globy 2012 – ogłoszono nominacje do telewizyjnych Oscarów
- "Coś" za coś, czyli udana próba zmierzenia się z kultowym pierwowzorem
- "Coś" jakby udana powtórka z rozrywki
- Brad Pitt chce być jak wino – im starszy, tym lepszy
- "Moneyball" – menedżer czasów kryzysu
-
Brad Pitt, pieniądze i baseball w Moneyball
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Amerykańska krytyka, i to ramię w ramię z widzami, co wcale nie jest często oglądanym obrazkiem, mówi jednym głosem i zachwyca się nowym filmem Bennetta Millera. Dla polskiego widza, przeważnie niezaznajomionego z arkanami bejsbolu, tak gorące przyjęcie "Moneyball" może wydać się co najmniej zastanawiające. Bo pełno tam sportowej terminologii, fachowych dyskusji i specjalistycznych uwag, co zaskakiwać nie powinno, gdyż scenariusz oparto na analitycznej książce autorstwa Michaela Lewisa omawiającej menedżerskie strategie i taktyki. A jednak udało się z tego pozornie nieprzekładalnego na język kina materiału wykroić coś nadającego się na wcale interesującą historię, do tego zrozumiałą dla widza spoza amerykańskiego kręgu kulturowego.
"Moneyball" to przede wszystkim wycinek z biografii Billy’ego Beane’a, menedżera Oakland Athletics (w tej roli świetny Brad Pitt), drużyny skazanej na niepowodzenie i miejsce w dolnej połowie ligowej tabeli z racji mocno ograniczonego budżetu, uniemożliwiającego spektakularne decyzje kadrowe. Beane, z wymierną pomocą Petera Branda, absolwenta ekonomii na Yale, opracowuje specjalistyczny system analityczny, pozwalający, dzięki statystyce, wyszperać zawodników obiecujących, a niezbyt drogich. Tym samym rzuca się z motyką na słońce, bowiem skostniały, oparty na istnym systemie gwiazd świat bejsbolu nie jest gotowy na rewolucyjną zmianę i odejście od nabytych przez lata przyzwyczajeń. Menedżer Oakland Athletics podejmuje nie lada wyzwanie, bo przeciwko sobie ma nietykalną świętość, co generuje opór ze strony innych współpracowników, wierzących w nieomylność starych zasad.
Dlatego też "Moneyball" to film istotny, który obrazuje pewien kierunek, coraz wyraźniej widoczny w tamtejszym kinie – chęć do polemiki z odwiecznymi amerykańskimi wartościami. To film nie o sporcie, ale o walce dwóch postaw, tutaj komputer i ekonomista, który nigdy w życiu nie grał w bejsbol, okazują się bardziej efektywni od rzeszy specjalistów. "Moneyball" dokonuje pewnego przewartościowania, rejestruje ważną zmianę, która dokonała się w amerykańskiej mentalności. Miller powstrzymuje się jednak od hurraoptymizmu, raczej stawia pytanie o sens i znaczenie rzeczonej zmiany, nie udzielając jednoznacznej odpowiedzi.
MONEYBALL | USA 2011 | reżyseria: Bennett Miller | dystrybucja: UIP | czas: 133 min


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!