Jesteście ostatnią nadzieją dla Ziemi. Uratujcie ją albo stanie się ona historią – mówił Leonardo DiCaprio do przywódców 160 państw zgromadzonych na szczycie ONZ, którzy w Nowym Jorku podpisali porozumienie klimatyczne, zakładające redukcję emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Do wygłoszenia przemówienia na temat zmian klimatu został zaproszony przez sekretarza generalnego organizacji Ban Ki-moona. Nie przypadkowo, bowiem znany aktor czynnie angażuje się w działalność na rzecz obrony środowiska i pełni honorową funkcję Posłańca Pokoju ONZ.

– Pomyślcie o wstydzie, jaki będzie wam towarzyszył, gdy nasze dzieci i wnuki uświadomią sobie, że mieliście możliwość powstrzymania katastrofy, ale zabrakło wam politycznej woli – przekonywał zdobywca Oscara polityków, apelując o bardzo konkretne działania i jak najszybsze wcielenie podpisanych porozumienie w życie: – Po dwudziestu jeden latach debat i konferencji czas skończyć z gadaniem. Czas na śmiałe rozwiązania – mówił Leonardo.

Oto przemówienie gwiazdora na szczycie klimatycznym ONZ:

Leonardo DiCaprio od lat wspiera ruchy proekologiczne, szczególnie właśnie walkę z globalnym ociepleniem. 41-letni aktor o sobie mówi, że ratowanie przyrody jest jego równie silną pasją, co aktorstwo. W 1998 założył fundację, której misją jest ochrona ostatnich dzikich miejsc na Ziemi, a która m.in. zebrała fundusze na ochronę tygrysów w Nepalu, dzikich słoni oraz rekinów. Organizuje aukcje charytatywne, namawiając największych współczesnych artystów do oddawania dzieł sztuki na licytacje. Ale też sam przekazuje milionowe dotacje ze swego majątku. Lider wśród filantropów z własnej kieszeni wyłożył choćby 7 milionów dolarów na projekty ochrony oceanów.

Gwiazdor filmu "Krwawy diament" głośno protestował przeciwko nadużyciom przy handlu "krwawymi diamentami" właśnie. Zainwestował nawet w firmę, która produkuje sztuczne diamenty i – jak wyjaśnił – na Twitterze, jest dumny ze wspierania etycznego biznesu. Nie odbiegające jakością od prawdziwych, kamienie powstają bowiem w laboratoryjnych warunkach. Tymczasem wydobywaniu diamentów prawdziwych, z kopalni położonych w biednych krajach Trzeciego Świata, najczęściej towarzyszy wyzysk górników i ich wysoka śmiertelność.

Na szczycie ONZ jako Posłaniec Pokoju przemawiał już dwa lata temu, a jego przemowa była wówczas głośno komentowana. – Ja zarabiam na życie, udając. Wy nie. Możecie tworzyć historię bądź być przez nią sądzeni – mówił wtedy zdecydowanym tonem i z tonu tego wciąż nie spuszcza.