Aktorka wciela się w nowej wersji klasycznej opowieści w uroczą Belle, która kończy w ramionach Bestii (Dan Stevens). Na planie pracowali także Luke Evans, Ewan McGregor, Gugu Mbatha-Raw, Ian McKellen, Emma Thompson, Stanley Tucci, Kevin Kline i Josh Gad.

Belle to wieśniaczka, której ojciec zostaje uwięziony w zaklętym zamku przez odrażającą Bestię. Dziewczyna podąża jego śladem i zgadza się zostać więźniem stwora zamiast ojca. Wkrótce odkrywa, że za odpychającą powierzchownością potwora kryje się serce i dusza księcia.

Bill Condon wyreżyserował film na podstawie scenariusza Stephena Chbosky'ego. Podstawą dla jego tekstu jest szkic Evana Spiliotopoulosa. Premiera planowana jest na 17 marca 2017 roku.

Dla samej Emmy Watson data końca zdjęć do "Beauty and the Beast" - 21 sierpnia - ma szczególne znaczenie. Tego samego dnia 15 lat temu rozpoczęła pracę na planie "Harry'ego Pottera". Ten szczególny zbieg okoliczności aktorka zauważyła na swoim profilu na Twitterze. - 21 sierpnia to dla mnie dobra data - napisała. - 15 lat temu rozpoczęłam swoją podróż jako Hermiona. 15 lat później skończyłam pracę jako Belle w swoim pierwszym musicalu.

Zanim zobaczymy rozśpiewaną Emmę Watson, będziemy ją mogli podziwiać w nieco innym klimacie w thrillerze "Regression" Alejandro Amenábara.