Nagroda dla "Child's Pose" nie jest niespodzianką, rumuński film był wymieniany w gronie faworytów do wyróżnienia. Obraz opowiada o matczynej miłości i desperackiej próbie ratowania z opresji własnego syna. Grand Prix festiwalu przypadła nakręconemu w Bośni filmowi "Epizod z życia zbieracza złomu" Danisa Tanovica.

Za najlepszego reżysera uznano Davida Gordona Green'a - za film "Prince Avalanche". Srebrnego Niedźwiedzia za najlepszy scenariusz otrzymał Jafar Panahi za film "Closed Curtain".

Bez "niedźwiedzia" wraca z Berlina film "W imię" Małgorzaty Szumowskiej. Srebrny Niedźwiedź dla najlepszego aktora, który według wielu miał przypaść Andrzejowi Chyrze, trafił w ręce Nazifa Mujica. Statuetkę dla najlepszej aktorki, zgodnie z przewidywaniami, otrzymała Paulina García za główną rolę w filmie "Gloria".

Za to Polacy zgarnęli w Berlinie Teddy Awards dla najlepszego filmu fabularnego. To statuetki dla produkcji poruszających tematykę LGBT.