– Przeglądając stare fotografie rodzinne, natknąłem się na serię zdjęć przedstawiających moich dziadków i ojca wraz ze znajomymi, beztrosko bawiących się w płytkich wodach jakiejś rzeki. Fotografie zrobiono w 1943 r. Te zdjęcia uzmysłowiły mi, jak płytko i stereotypowo patrzymy na czas II wojny światowej. Wspomnienia okropności przesłaniają często fakt, że także wtedy ludzie usiłowali żyć normalnie. A normalnie żyć oznacza kochać, bawić się i cieszyć młodością – mówi reżyser Michał Rogalski.

Bohaterami "Letniego przesilenia" są młodzi ludzie, których beztroska przerwana została przez II wojnę światową. Romek i Guido mają po siedemnaście lat i całe życie przed sobą. Romek pracuje jako pomocnik maszynisty i stara się pomóc matce w trudnych czasach wojny, Guido przyjechał do Polski wraz z armią, jest żołnierzem niemieckiej żandarmerii, do której trafił za karę - za słuchanie "zdegenerowanej muzyki jazzowej", która w III Rzeszy była zakazana. Marzenia nastolatków są podobne, niezależnie od ich sytuacji życiowej. Chcą słuchać muzyki, tańczyć, umawiać się z dziewczynami. Usiłują zachować pozory normalnego życia, choć spotykają się w 1943 roku, w środku II wojny światowej. Interesują się tą samą dziewczyną, Franką. Pewnego dnia, chcąc jej zaimponować, kradnie walizkę z płytami i patefonem, w wyniku czego drogi obu chłopców się przetną, zmuszając ich do podjęcia decyzji, które na zawsze zmienią ich życie.

Michał Rogalski zadebiutował w 2009 roku filmem "Ostatnia akcja". Wyreżyserował też kilkadziesiąt odcinków seriali "Czas honoru", "Przepis na życie" i "O mnie się nie martw". "Letnie przesilenie" to jego drugi pełnometrażowy film. Obraz został uznany Najlepszym Polskim Filmem podczas festiwalu Camerimage 2015, a na Festiwalu Filmowym w Gdyni uhonorowano go Nagrodą za Najlepszą Drugoplanową Rolę Kobiecą dla Marii Semotiuk i Nagrodą za Najlepsze Zdjęcia dla Jerzego Zielińskiego. Jury 39. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Montrealu doceniło film za scenariusz, przyznając mu nagrodę w tej kategorii.