W adaptacji bestsellerowej powieści Roberta Harrisa "Ghost writer", McGregor zagrał tytułowego "autora widmo", który pisze wspomnienia byłego premiera Wielkiej Brytanii Adama Langa (Pierce Brosnan).

"To przeciętny facet, który jednocześnie ma pewną charyzmę - tłumaczył Harris. - Ewan wniósł do granej przez siebie postaci ważny, wręcz niezbędny element: dał się polubić - dodaje producent Timothy Burrill. - Ma czar i poczucie humoru, co wprowadziło potrzebny element lekkości do opowiadanej historii".

McGregor, który obejrzał większość filmów reżysera i który nie mógł się doczekać spotkania z nim na planie, tak opowiadał o współpracy z Polańskim: "Spodziewałem się otrzymać od Romana artystyczne wyzwanie i tak się stało. Wszyscy aktorzy dostają od niego bardzo inspirujące notatki, pomocne w powoływaniu bohaterów do życia. Mówią wiele o tym, jak powinni oni wyglądać, jak się poruszać, czyniąc każdą postać bardziej realną".


Aktor podkreślał też, że wizja świata polityki zawarta w filmie jest mu bliska. "Politycy podejmują w naszym imieniu kluczowe decyzje o życiu i śmierci, po czym wycofują się, dają wykłady i inkasują wielkie honoraria, a nikt ich nie rozlicza ani z ich decyzji, ani z ich kłamstw - tłumaczy Szkot. - To mnie okropnie wkurza. Sądzę, że ten film jest bardzo na czasie".


Szkocki gwiazdor wspominał też o niezwykle starannym przygotowaniu rekwizytów, zwłaszcza książki "Adam Lang, My Life", a raczej jej obwoluty. Bo wewnątrz każdego używanego na planie egzemplarza znajdowała się inna książka - "The Blair Years: The Alastair Campbell Diaries", co było żartem członków ekipy na temat bestsellerowych wspomnień zaufanego współpracownika Tony'ego Blaira.

Zwiastun "Autora widmo" można obejrzeć pod tym adresem. Przypomnijmy, że film startuje w konkursie jubileuszowego, 60. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie (11-21 lutego).