Dziennik Gazeta Prawana logo

"Trzynastu" o akcji ratunkowej w jaskini Tham Luang to porywające widowisko [#DobryCynk]

26 sierpnia 2022, 11:50
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Trzynastu"
<p>"Trzynastu"</p>/Materiały prasowe
Wygląda na to, że trzynastka jest liczbą tak szczęśliwą dla Rona Howarda, jak pechową dla jego bohaterów. "Trzynastu" to katastroficzny spektakl na miarę "Apolla 13".

"Trzynastu"

Hollywoodzki wyga Ron Howard jest bardzo nierównym reżyserem. Dlatego też niespecjalnie dziwi, że zaraz po fatalnej "Elegii dla bidoków", dramacie rażącym sztucznymi dialogami i karykaturalnym aktorstwem, twórca "Pięknego umysłu" wraca do szczytowej formy.

Inscenizacja bezprecedensowej akcji ratunkowej w tajskiej jaskini Tham Luang zaskakuje brakiem efekciarstwa. Doświadczony scenarzysta William Nicholson precyzyjnie rozmieszcza akcenty dramaturgiczne, a przy tym ogranicza patos w tekście do minimum, osiągając rezultat znacznie bardziej zbliżony do "Everestu" niż "Gladiatora". A że film stoi także znakomitą realizacją, trzyma w napięciu do samego końca, mimo że przecież - analogicznie jak w "Apollu 13" - znamy finał tej historii, tu w dodatku wciąż świeżej, bo sprzed raptem czterech lat.

Zbieżności z dawnym przebojem kinowym o nieudanej misji kosmicznej jest zresztą więcej. Nie chodzi tylko o katastroficzną historię opartą na faktach. Cała konstrukcja fabuły jest bardzo podobna - w obu przypadkach mamy do czynienia z dramatem ludzi uwięzionych w ciasnej przestrzeni, gdy tymczasem sztab profesjonalistów obmyśla "z oddali" plan ratunkowy.

Przy czym o ile "Apollo 13" był obrazem podniosłym i opiewającym heroizm w ściśle amerykańskim stylu, o tyle "Trzynastu" jest filmem dużo bardziej szorstkim, bliższym spektakularnej dokudramie.

Rzuca się w oczy, że choć historia jest w dużej mierze opowiadana z perspektywy brytyjskich nurków jaskiniowych Ricka Stantona (Viggo Mortensen) i Johna Volanthena (Colin Farrell), do których z czasem dołącza nurek-anestezjolog Harry Harris (Joel Edgerton), film ani nie razi typowym zachodnim protekcjonalizmem, ani nie bazuje na gwiazdorskich nazwiskach. Znani aktorzy grają w sposób stonowany, wyzuty z atencyjności, zaś tajska kultura i lokalna dynamika przedstawione są z odpowiednim szacunkiem. Nawet kiedy na scenę wkraczają gubernator Narongsak Osatanakorn (Sahajak Boonthanakit) i minister Anupong Paochinda (Vithaya Pansringarm), dostajemy niby stereotypowe postaci, lecz pozbawione demoniczności, jaką jeszcze niedawno w hollywoodzkim filmie na pewno zostaliby obdarzeni "egzotyczni" politycy wchodzący w paradę szlachetnym "białym zbawcom".

Film robi wrażenie realizmem. Mimo że ekranowa jaskinia Tham Luang powstała w warunkach studyjnych w australijskim Queensland, zupełnie nie przeszkadza to we współodczuwaniu niewygody klaustrofobicznych tuneli. Na efekt pracuje wspaniała scenografia Molly Hughes, minimalistyczna muzyka Benjamina Wallfischa, doskonały montaż dźwięku Olivera Tarneya, a nade wszystko przepiękne zdjęcia tajskiego operatora Sayombhu Mukdeeproma, kojarzonego dotąd z kinem zdecydowanie bardziej artystycznym, spod znaku Apichatponga Weerasethakula i Luki Guadagnino.

Przykry znak czasów, że tak imponujące widowisko, jakby stworzone wprost na wielki ekran, możemy oglądać wyłącznie w streamingu.

Gdzie zobaczyć: Amazon Prime Video

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj