"Pavarotti" w epoce #metoo nie przetrwałby godziny. Ale reżysera interesuje tylko pomnik ze spiżu [RECENZJA]

| Aktualizacja:

Melomani wskazują raczej na Enrico Caruso, ale w masowej wyobraźni to Luciano Pavarotti funkcjonuje jako największy tenor wszech czasów. Reżyser Ron Howard nie zamierza z tym polemizować. Proponuje nie tyle biografię, ile hagiografię.

wróć do artykułu
  • ~dd
    (2019-08-01 06:51)
    Jakie bzdety, mgr muzyki nie znał nut.
  • ~justa
    (2019-08-01 20:16)
    Mnóstwo tu niesprawiedliwych ocen, choc fakt, to pomnik ze spiżu, omija kontrowersje-zdrady, oszustwa podatkowe, itp.Ale to wciąz dobry film panie kolego po piórze.
  • ~jotka
    (2019-08-02 16:01)
    Z tego, co tu napisano, nie wynika, by Pavarotti był jakąś wyjątkową kanalią, a taki obraz tenora chciałby chyba widzieć autor recenzji. Teraz taka moda, by z każdego, nawet największego, robić *******
  • ~popularnosc nie oznacza jakosci
    (2019-08-02 22:19)
    Placido Domingo nie jest gorszy od Pavarottiego, ale obaj ustepuja Enrico Caruso. Caruso jest jak Paganini . Niedoscigniony.
  • ~Coco
    (2019-08-06 21:07)
    Najpiekniejszy tenor świata. Głos anioła.I tylko to się liczy - wzruszenie dy się Go słucha.
  • ~Abiss
    (2019-08-10 23:20)
    Oszustwa podatkowe... ja zawsze jestem zadziwiony jak łatwo przychodzi wszystkim tzw. "fachowcom" lekkim piórem oceniać ludzi bo przecież "włoski urząd finansowy" coś tam powiedział. I teraz - wyobraźmy sobie - jak artysta - koncertując w kilkudziesięciu krajach ma się rozliczyć z urzędem podatkowym - tak aby nie było kontrowersji... Nie może, jak by dobrze tego nie rozbił - zarabiając na całym świecie w każdej z lokalnych walut - nie ma żadnej możliwości aby spełnić oczekiwania urzędu skarbowego, Jego działalność nijak nie przystaje do lokalnych regulacji i przepisów. Więc - więcej zdrowego rozsądku w tym rzucaniu oskarżeń...

Może zainteresować Cię też: