Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprawcy i ofiary. "Służąca" [RECENZJA]

4 listopada 2016, 10:58
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Koreański film "Służąca" od 4 listopada w kinach
Koreański film "Służąca" od 4 listopada w kinach/Media
Interesują mnie dwie rzeczy: ból i strach – mawia koreański reżyser Park Chan-wook. Jego nowy film "Służąca" wchodzi właśnie na ekrany polskich kin

Nikt w kinie nie mści się tak pięknie jak Park Chan-wook. Kiedy w 2004 r. na festiwalu w Cannes pokazywano jego "", przewodniczący jury Quentin Tarantino piał z zachwytu, podczas każdej brutalniejszej sceny głośno krzycząc w kierunku ekranu: "Yeah!". Lazurowe Wybrzeże to w ogóle szczęśliwe miejsce dla koreańskiego twórcy. W tegorocznej canneńskiej selekcji znalazł się jego najnowszy film. "", która jest dobrym podsumowaniem artystycznych fascynacji reżysera w nieco pikantniejszym niż dotychczas wydaniu, wchodzi właśnie na ekrany polskich kin.

Forrest Gump mawiał, że życie jest jak pudełko czekoladek i nigdy nie wiadomo, którą się wybierze. Park Chan-wook ma, zdaje się, na ten temat inne zdanie, przekonując, że ludzki żywot wypełniają zarówno szczęście, jak i cierpienie. Takie są też jego filmy – od wariacji na temat romantycznej komedii po mroczne thrillery. "" – mówił w jednym z wywiadów. Najpełniej widać to w zrealizowanej na przestrzeni czterech lat tzw. trylogii zemsty ("Pan Zemsta", "Oldboy", "Pani Zemsta"), która uczyniła z Park Chan-wooka twórcę znanego na całym świecie, a jednocześnie zaczęła prawdziwy boom na kino koreańskie. Choć wcale tak być nie musiało, bo – jak przekonuje reżyser – początkowo wcale nie miał on w planach nakręcenia trylogii. "" – wspomina. I dalej: "" – żartobliwie kończy Park Chan-wook.

Niewiele brakowało, a zarówno widzowie, jak i Tarantino nie ujrzeliby nawet jednej części. Początki kariery Koreańczyka do łatwych bowiem nie należały. By zebrać pieniądze na debiutancki projekt, absolwent filozofii, bo taki kierunek studiów skończył Park Chan-wook, imał się różnych zajęć. Między innymi tłumaczył napisy do zagranicznych filmów czy zajmował się ich promocją. Nie poszło mu w tej materii najlepiej w przypadku nakręconego przez siebie w 1992 r. "Moon Is the Sun’s Dream", który okazał się finansową klapą. Jednocześnie zablokował karierę aspirującego reżysera na dobrych kilka lat, w których parał się krytyką filmową. Przełomem okazał się wojenny thriller z 2000 r. "Joint Security Area". Opowieść o krwawym incydencie, do jakiego doszło w strefie zdemilitaryzowanej oddzielającej Koreę Południową od Północnej, okazała się wielkim frekwencyjnym hitem. Film zobaczyło blisko sześć milionów widzów, co pozwoliło Chan-wookowi głęboko odetchnąć.

Kwestią czasu było to, kiedy po tak wyrazistego reżysera, zarówno od strony formalnej, jak i tematycznej, akces zgłosi Hollywood. Pierwsza, choć raczej niezależna propozycja zza oceanu przyszła już w 2005 r., kiedy Sam Raimi namawiał Koreańczyka do nakręcenia remake’u kultowego horroru "Martwe zło". Na to Park Chan-wook co prawda nie przystał, ale swoich sił w Stanach Zjednoczonych postanowił spróbować osiem lat później. Do realizacji "Stokera" udało mu się zebrać znakomitą obsadę, z Nicole Kidman i Mią Wasikowską na czele. Powstał film zaskakujący, oryginalny, autorski, na myśl przywodzący literaturę Edgara Allana Poego. Ale kojarzący się też z Hitchcockiem, bo to ponoć po obejrzeniu "Zawrotu głowy" Koreańczyk umyślił sobie, że zostanie reżyserem. Choć ryzykował wiele, wszak "Stoker" nie jest łatwy w odbiorze, w Fabryce Snów nie stępił mu się pazur. A to należy do rzadkości. "Nie czuję przyjemności z oglądania filmów, które sprawiają, że widz jest bierny. Jeżeli potrzebuje tego rodzaju komfortu, nie rozumiem, dlaczego nie wybierze się do spa" – podsumowuje Park Chan-wook.

"" | Korea Południowa 2016 | reżyseria: Park Chan-wook | dystrybucja: Gutek Film | czas: 2 godziny 24 minuty

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj