Dziennik Gazeta Prawana logo

"Kosmos": Królik w piwnicy. RECENZJA filmu Andrzeja Żuławskiego

1 lipca 2016, 08:30
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Kosmos
Kosmos/Media
Nie ma innego wyjścia. "Kosmos" ogląda się dzisiaj jak artystyczny testament Andrzeja Żuławskiego, testament podsumowujący oryginalną drogę wizjonera kina europejskiego.

Żuławskiemu udało się to, na czym dotychczas wywracali się adaptatorzy Gombrowicza w kinie ("Ferdydurke" w reżyserii Jerzego Skolimowskiego i "Pornografia" w reżyserii Jana Jakuba Kolskiego), ale i w teatrze. Twórca "Kosmosu" obronił ekscentryzm pisarza, wpisując tę postawę w okręg zwyczajności. To, co ekstraordynaryjne na ekranie, staje się ordynarnością wcieloną. Zwyczajnością do potęgi.

"Kosmos" Żuławskiego oglądałem po raz pierwszy wiele miesięcy temu, pokazany i nagrodzony jeszcze w ubiegłym roku na festiwalu w Locarno, nie stał się może wielkim wydarzeniem w skali międzynarodowej, ale wśród entuzjastów twórczości Żuławskiego, a tych nie brakuje zwłaszcza we Francji, zyskał status pozycji wybitnej. "Kosmos" to wzorcowy przykład kina do wielokrotnego oglądania, a każde kolejne spotkanie z tym filmem otwiera inną perspektywę. Inaczej patrzy się na "Kosmos" w powiązaniu z literaturą Gombrowicza en bloc, inaczej zaś w oderwaniu od tekstów autora "Ferdydurke", kolejny trop interpretacyjny podsuwa szalenie satysfakcjonująca kinofilsko pajęcza sieć powiązań "Kosmosu" z twórczością samego Żuławskiego (nawiązania do "Najważniejsze to kochać", "Opętania", wkomponowane w tok narracji dialogi z "Wierności", ale i liczne cytaty z prozatorskich utworów reżysera). Ten ostatni szlak analityczny jeszcze dotkliwiej uwiarygadnia tezę, że "Kosmos" w założeniu był wymyślony jako swoiste podsumowanie twórczości autora "Trzeciej części nocy".

Dla mnie ostatni film Żuławskiego stał się jednak przede wszystkim partnerskim ekwiwalentem krnąbrnej literatury, jednym z najciekawszych odczytań prozy w kinie ostatnich lat. Dzięki "Kosmosowi" sam wróciłem znowu do Gombrowicza, tego Gombrowicza, który stał się niegdyś objawieniem mojej licealnej samotności, studenckiej towarzyskości, dojrzałej niemocy jako jedynej postawy wobec siły i brawury tej prozy. Czytam właśnie wypisy z "Dzienników" Gombrowicza: –

I o tym właśnie jest "Kosmos" Żuławskiego – zadziorna błazenada na serio opowiadająca o studencie, który zamieszkał w pensjonacie, i o wróbelku powieszonym na drucie, i o ustach z zajęczą wargą... – drwił Gombrowicz. Drwina Żuławskiego jest jednak inna. Przenosząc "Kosmos" z Polski do Portugalii, z przeszłości do teraźniejszości, odkrywa solidne fasady moralności i przyzwoitości, które przedrzeźnia martwy wróbelek. Żuławski, idąc za Gombrowiczem, ale jednocześnie z nim polemizując, obnaża fasadowość tego świata, wywala na wierzch to, co kryją wszystkie piwnice. Królik laboratoryjny jest truchłem królika, porządne rodziny nie przestrzegają higieny: ani moralnej, ani cielesnej, mają za to nieporządne myśli. A wolność jest tak naprawdę ucieczką od wolności, skorupą z konwenansu i poprawności. Mówimy o wolności, paplamy o tym, wycieramy sobie wolnością gębę, a przecież to pojęcie czysto abstrakcyjne, nieistniejące. – – pisał Gombrowicz w "Dzienniku". Andrzej Żuławski pokazał, że wolnością może być gest artystycznej albo cywilnej odwagi. Jeden dyndający martwy wróbelek wobec kosmosu.

Kosmos | Francja, Portugalia 2015 | reżyseria: Andrzej Żuławski | dystrybucja: Bomba Film | czas: 103 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj