Dziennik Gazeta Prawana logo

"W spirali": Jedno wielkie udawanie. RECENZJA filmu Konrada Aksinowicza

17 czerwca 2016, 09:12
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
W spirali
W spirali/Media
"W spirali" to jedno wielkie udawanie. Reżyser udaje, że jest głęboki, aktorzy markują, że przeżywają coś extra, a po seansie nie zostaje nic.

Państwo młodzi grani przez Katarzynę Warnke i Piotra Stramowskiego bardzo się kochają, ale trochę jednak także nienawidzą. Układ między nimi jest fotogeniczny i sadystyczny jednocześnie, byłoby to może strawne, gdyby nie zostało wcześniej przenicowane przez kino na wylot, podobnie zresztą jak doszczętnie zgrany motyw podróży, podczas której na parę zmęczonych sobą młodych ludzi czeka ten trzeci, czyli nieco demoniczny Tamir (Tamir Halperin). Demon, a raczej demonek opowie Agnieszce i Krzysiowi parę złotych myśli w rodzaju: "Wszystko jest spiralą", po czym wspólnie możemy kontemplować obficie dawkowane rodzime pejzaże z borami, lasami i grzybami. A jak mawiał Pan Kleks: "W kniejach i dąbrowach przygoda już się chowa". No i schowała się na amen.

Ironizuję, chociaż wolałbym się zdobyć na większą empatię wobec twórców. Wszyscy się starali, Katarzyna Warnke jako nieszczęśliwa producentka filmowa ma parę dobrych momentów, nieco jeszcze usztywniony Piotr Stramowski wnosi do polskiego kina powiew męskości, Tamir Halperin jest zaś jak trzeba transparentny. To jednak za mało, żeby wygrać ze strukturalną fałszywką. Zachowania głównych protagonistów, ich rozmowy, a nawet sceny miłosnego zbliżenia, rażą uproszczeniami i inscenizacyjną łatwizną. Aksinowicz ratuje tę łopatologię poznawczą formalnymi atrakcjami w rodzaju "spiralności" struktury opowiadania, w ramach której zdarzenia oglądamy kilka razy, za każdym razem odkrywając je w innym świetle. Znowu można by przyklasnąć ambicjom, gdyby nie cała seria tytułów z ostatnich lat, w których podobny zabieg został przeprowadzony z dużo większą finezją.

Mam wrażenie, że Konrad Aksinowicz dobrze poczułby się w klasycznym, bezkolizyjnym kinie gatunkowym, gdzie nie musiałby markować żadnej głębi. Potrafi bowiem budować suspens, utrzymać zainteresowanie widza, ale by osiągnąć sukces w konwencji małoobsadowego kina psychologicznego, takiego jak właśnie "W spirali", musiałby się wyzwolić jeszcze z szantażu zbyt wielu inspiracji, popracować nad profilami postaci, a w końcu zrozumieć, że przeprowadzenie bardzo wnikliwej diagnozy charakteru dramatis personae jest warunkiem niezbędnym dla powodzenia filmu. 

W spirali | Polska 2015 | reżyseria: Konrad Aksinowicz | dystrybucja: Alter Ego Pictures | czas: 70 min

9174691-w-spirali.jpg
"W spirali" w kinach od 17 czerwca 2016 roku
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj