Dziennik Gazeta Prawana logo

"Scenariusz na miłość": Kochaj i pisz, co chcesz

28 listopada 2014, 10:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Scenariusz na miłość
Scenariusz na miłość/Kino Świat
Trudno obecnie chyba o większego specjalistę od komedii romantycznych w Hollywood niż Marc Lawrence.

Urodzony w Nowym Jorku twórca wyjątkowo upodobał sobie ten gatunek i od dłuższego czasu, mniej więcej co dwa-trzy lata, serwuje widzom kolejną wersję de facto tej samej historii. I nawet jeżeli nie stoi po drugiej stronie kamery, dyskretnie podsuwa swój scenariusz któremuś z kolegów po fachu. Nie pozostaje to bez znaczenia w kontekście jego najnowszej produkcji, bo właśnie element autotematyczny stanowić miał główny wyróżnik filmu "Scenariusz na miłość".

A jeżeli komedia romantyczna, w ciemno niemal można obstawiać, że będzie grał w niej Hugh Grant. Brytyjski aktor, który przed laty zmiękczył nawet najtwardsze serca rolą w filmie "Cztery wesela i pogrzeb", wciela się tu w bohatera w Fabryce Snów pewnie niezbyt lubianego. Będącego bowiem żywym dowodem na to, jak cienka granica dzieli sukces od porażki i radość od rozczarowania, a o tym pewnie wielu hollywoodzkich scenarzystów przekonało się na własnej skórze.

Jednym z nich jest Keith Michaels, który w gruncie rzeczy sam ukręcił tu na siebie bat. Mężczyzna nie może wyjść z cienia młodzieńczego, oscarowego sukcesu, potwierdzając starą życiową prawdę, że wdrapać się na szczyt jest zdecydowanie łatwiej, niż na nim pozostać. Ale ostatecznie nie o zawodowy sukces tu idzie, a przynajmniej nie w pierwszej kolejności, lecz o prawdziwe uczucie. A tego Ketih szukał będzie już nie jako scenarzysta, a po przekwalifikowaniu – wykładowca uniwersytecki.

Film Marka Lawrence'a schematami stoi, choć jak tylko mogą, starają się je łamać Grant i Marisa Tomei, a na drugim planie J.K. Simmons. Bez nich "Scenariusz na miłość" byłby pewnie ciężki do zniesienia i ze zniecierpliwieniem wyczekiwalibyśmy napisów końcowych. Z ich talentem i trudnym do przecenienia urokiem jest o niebo lepiej, co jednak nie zmienia faktu, że dużo lepsze scenariusze od Lawrence'a pisze samo życie.

SCENARIUSZ NA MIŁOŚĆ | USA 2014 | reżyseria: Marc Lawrence | dystrybucja: Kino Świat | czas: 106 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj