Dziennik Gazeta Prawana logo

"Bobry": Punk's not dead

14 sierpnia 2014, 10:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bobry
Bobry/Media
"Bobry" Huberta Gotkowskiego nie zmienią biegu niezależnego kina w Polsce, ale są kolejną całkiem sympatyczną próbą zastąpienia środków potrzebnych do realizacji profesjonalnego kina abstrakcyjnym poczuciem humoru, groteską czy absurdalną grą skojarzeń. "Bobry" to także tęsknota za poprzednimi dekadami znaczonymi w Polsce boomem zespołów rockowych i punkowych.

Film byłby zdecydowanie ciekawszy, gdyby nie dosyć przyciężkawe uatrakcyjnienie fabuły elementami zaświatów. Metafizyka w wersji infernalnej, nie najlepiej wymyślona i zagrana (anioł śmierci odprowadzający samobójców w zaświaty) nie służy całości, która jest ujmująca i bardzo życiowa. Marcin (Wojciech Solarz), lider punkowego zespołu Bobry, po latach spędzonych na emigracji zarobkowej w Irlandii wraca do kraju. Zarówno wyjazd, jak i powrót średnio się udał, Marcin nie widzi dla siebie perspektyw, myśli o samobójstwie. Od depresji ratuje go muzyka, a ściślej własna gitara, którą kupił od przypadkowego faceta.

Gotkowskiemu trudno pogratulować subtelności czy dobrego gustu – jeden z dawnych Bobrów prowadzi miejską toaletę, co rodzi całą gamę mało wybrednych skojarzeń i żarcików. Na szczęście w tym nie najlepiej zainscenizowanym filmie udało się zarejestrować coś z rzeczywistej prawdy dorastania. Dawne nastolatki nie chcą dorosnąć, usiłują na zawsze pozostać chłopcami zdzierającymi struny gitarowe i balangującymi po koncertach, ale rzeczywistość się zmieniła, zniknęły groupies, pojawiły się nowe gwiazdy. Jak zderzyć chłopięctwo z męskością? Czy dorastanie do dojrzałości w ogóle jest możliwe?

Jeżeli przynajmniej część tego rodzaju pytań wypadła naturalnie i świeżo, największa w tym zasługa Wojciecha Solarza w roli Marcina. Ten znakomity aktor młodego pokolenia, mający również ambicje reżyserskie, potrafi w jednej scenie oddać naiwność, bezpretensjonalność, ale i desperację bohatera próbującego raz jeszcze zawalczyć o siebie. Przede wszystkim dzięki Solarzowi "Bobry" nieoczekiwanie zyskują chwilami nadwyżkę z prawdy. Ludzie, nie figury, plus rytm, plus riff.

BOBRY | Polska 2013 | reżyseria: Hubert Gotkowski | dystrybucja: Spectator |czas: 95 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj