Dziennik Gazeta Prawana logo

"Nie ma tego złego": Typowy letni zapychacz

4 sierpnia 2014, 13:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nie ma tego złego
Nie ma tego złego/Media
Na "Nie ma tego złego" – kolejny zapychacz letniego repertuaru kinowego pójdą chyba jedynie widzowie szukający odrobiny chłodu w klimatyzowanej sali. Oraz ci, którzy poniższej recenzji nie zawierzą. I choć panowie tutaj przystojni, a panie ładne – a niekiedy ostentacyjnie roznegliżowane – nie ma na co popatrzeć. Bo wszystko to już było, nie raz, nie dwa i nie sto, a do tego lepiej.

Skromna kanadyjska komedyjka romantyczna opowiada o facecie, który na własne życzenie przegrał życie. Zrezygnował z intratnego kontraktu wydawniczego i zmuszony jest szorować po knajpach brudne gary – co, dodajmy, uwielbia – zaś była żona w mediach pierze brudy z ich pożycia, opisane wcześniej na blogu, który przyniósł jej popularność.

Leo (Ryan Kwanten), bo takie imię nosi pierdołowaty, acz naiwnie uroczy bohater filmu, jest też nieugiętym stalkerem, który dostaje fiksacji (nie wiedzieć czemu) na punkcie poznanej na ślubie blondynki. Problem polega na tym, że wybranka jego serca była właśnie panną młodą. Colette ma u boku męża, jak się wydaje, idealnego – bogatego przystojniaka ze sportową przeszłością, którego pochłania działalność charytatywna.

To, którego z nich wybierze w finałowej scenie nie jest chyba tajemnicą dla nikogo, kto choćby spojrzy na plakat filmu, ale zadziwiająca jest droga do serca blond piękności. Leo zdobywa je stopniowo, najpierw powodując u mężatki irytację głupawym zachowaniem i, powiedzmy sobie szczerze, prześladowaniem, za które amerykański sąd chętnie ukarałby go grzywną i zakazem zbliżania się.

"Nie ma tego złego" inaczej zmontowane, z dodaną odpowiednią muzyką, mogłoby spokojnie robić za dreszczowiec o facecie, który chodzi krok w krok za Bogu ducha winną kobietą wiodącą szczęśliwe życie małżeńskie.

Lecz my wiemy, że Leo to tak naprawdę chłopina z wielkim sercem, nieco nieporadny, nieco niedopasowany, ale szczery. I że mu się należy. Tylko po co wciągać w to wszystko widza?

NIE MA TEGO ZŁEGO | Kanada 2013 | reżyseria: Jeremiah Chechik | dystrybucja: Kino Świat | czas; 97 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj