Dziennik Gazeta Prawana logo

"Trans" – amnezja złodzieja, wpadka Danny'ego Boyle'a

14 czerwca 2013, 07:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Trans
Trans/Media
Za kamerą Danny Boyle, przed kamerą m.in. James McAvoy i Vincent Cassel. Fabuła koncentrująca się wokół poszukiwania skradzionego obrazu Goi – "Trans" mógł być po prostu przyzwoitym thrillerem. Takim, który ogląda się z przyjemnością, a po seansie szybko zapomina. Niestety, tym razem twórcę "Trainspotting" reżyserski instynkt zawiódł.

Remake telewizyjnego filmu Joe Ahearne'a z 2001 roku nakręcony jest co prawda brawurowo i nie zabrakło w nim kilku świetnych inscenizacyjnych pomysłów. Ale sama historia, podejmująca temat hipnozy, manipulacji umysłem i wspomnieniami, rozpadu osobowości, kompletnie nie przekonuje.

"Trans", mimo zbiorowego wysiłku aktorów, przypomina niestrawną mieszankę technothrillera z pseudopsychologicznym bełkotem, podlaną głośną, transową rzecz jasna muzyką. Dla Danny'ego Boyle'a realizacja tego filmu była odskocznią od trwających wiele miesięcy przygotowań do otwarcia igrzysk olimpijskich w Londynie. I czuć, niestety, że ta ceremonia pochłonęła wówczas całą jego twórczą energię. 

TRANS | Wielka Brytania 2013 | reżyseria: Danny Boyle | dystrybucja: Imperial-Cinepix | czas: 101 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj