Dziennik Gazeta Prawana logo

Skandalisty Lanthimosa opowieść o życiu na smyczy

13 czerwca 2011, 16:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kieł
Kieł/Media
"Kieł" jest jak surrealistyczny eksperyment – rodzice uczą swoje dzieci słów codziennego użytku, którym nadają zupełnie nowe, irracjonalne znaczenia.

Sam tytuł filmu Lanthimosa też ma znaczenie metaforyczne – według ojcowskiej wykładni utrata owego zęba symbolizuje granicę pomiędzy dzieciństwem a dorosłością. Okazuje się jednak, że emocjonalna dojrzałość znajduje się poza zasięgiem zamkniętych w czterech ścianach bohaterów tego koszmarnego widowiska, a rodzicielska smycz kończy się zaraz za obrożą.

Przedstawiony przez Lanthimosa mikroświat zbudowany jest na skrajnej, patologicznej opiekuńczości. Matka, syn oraz dwie córki żyją w całkowitej izolacji, ich rezydencja otoczona jest płotem, a jedynym łącznikiem ze światem zewnętrznym pozostaje ojciec. Ale wizja życia, którą przynosi ze sobą do domu, jest świadomie zniekształcona, podyktowana rodzicielskim imperatywem troski, chęcią odcięcia dzieci od niebezpieczeństw czyhających na ulicach. Mieszkańcy domu swój los akceptują z pełną naiwności nieświadomością, nawet w kazirodczych praktykach nie ma dla nich nic niestosownego. Złem wcielonym jest za to popkultura, gdy więc ojciec puszcza rodzinie "Fly Me to the Moon" Franka Sinatry, tłumaczy symultanicznie tekst, czyniąc z popularnej piosenki pean na cześć rodzicielskiej miłości. Z kolei kiedy wynajęta przez ojca Christina, świadcząca usługi seksualne synowi, zostawia córce kasety wideo ze "Szczękami" i "Rockym", zostaje za to relegowana z domu i uderzona magnetowidem. Zresztą okaże się, że ojciec miał poniekąd rację – to właśnie feralne filmy będą przyczyną upadku jego idealnej rodziny.

Przyrównuje się Lanthimosa do Bunuela, Hanekego czy von Triera i trudno nie zgodzić się, że Grek to faktycznie duchowy kolega tych wielkich skandalistów kina. Sporo w "Kle" psychologicznej tortury, widzowi daje się voyerystyczne narzędzie i każe patrzeć na zwichrowaną wersję reality show, tyle że trwającą od dnia narodzin jego bohaterów. Prawdziwie niewygodny jest wniosek, iż pomimo psychodelicznej atmosfery i niemieszczących się w głowie zachowań ludzkich pierwiastek prawdopodobieństwa zaakcentowany jest w filmie mocniej, niżbyśmy tego chcieli.

KIEŁ | Grecja 2010 | reżyseria: Yorgis Lanthimos | dystrybucja: Against Gravity | czas: 94 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: Kieł
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj