Dziennik Gazeta Prawana logo

Dziwny jest ten film

29 grudnia 2010, 12:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jared Leto i Diane Kruger w filmie "Mr. Nobody"
Jared Leto i Diane Kruger w filmie "Mr. Nobody"/Media
Koniec XXI wieku. Ostatni śmiertelnik, niejaki Nemo Nobody (Jared Leto), stale otoczony kamerami starzec, ostentacyjnie twierdzi, że ma dopiero 34 lata i jest rok 2009...

Kiedy zostaje zahipnotyzowany, by cofnąć się we wspomnieniach, poznajemy jego los. A raczej kilka możliwych i równie prawdopodobnych wersji jego losu. Nieustannie krzyżujące się ścieżki, rozdroża, przypadek rządzący naszym wyborem, wielość równoległych dróg – oto temat filmu Van Dormaela („Toto bohater”, Ósmy dzień”). Jest to intrygująca wizja ludzkiej egzystencji, w dodatku pomysłowo sfilmowana i dobrze zagrana przez Leto i partnerujące mu Sarę Polley oraz Diane Kruger. 

Teoria strun, efekt motyla, dystopijna wizja przyszłości – wszystko w eleganckim formalnie opakowaniu. Jednak po jakims czasie, a film trwa ponad dwie godziny, to splątane continuum zaczyna nieco męczyć. Są prostsze sposoby, by wyrazić zwątpienie w osnowę rzeczywistości.

MR. NOBODY | Kanada, Belgia, Francja 2009 | reżyseria: Jaco Van Dormael | dystrybucja: Kino Świat | czas: 138 min | 3 klapsy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj