Dziennik Gazeta Prawana logo

Siła sióstr i potęga wyobraźni

17 grudnia 2010, 15:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Ramona i Beezus"
"Ramona i Beezus"/AP
"Ramona i Beezus" to familijny obrazek o obdarzonej wybujałą wyobraźnią dziewczynce nie dorównuje literackiemu oryginałowi, ale pozostawia po sobie dobre wspomnienie.

Humorystyczna seria powieści Beverly Cleary należy już do klasyki anglojęzycznej literatury dziecięcej. Poznając ją poprzez filmową adaptację, sporo tracimy, jednak wykreowane przez Cleary bohaterki są na tyle wyraziste i sympatyczne, że nawet przeciętnie udany film nie odbiera im uroku. Ramona (Joey King) ma dziewięć lat, nieokiełznany temperament i żywą wyobraźnię, która pcha ją w coraz to nowe kłopoty. Dziewczynka jest lekkim utrapieniem dla swoich rodziców (w roli taty John Corbett, czyli pamiętny Chris o poranku z serialu „Przystanek Alaska”) i starszej siostry Beatrice (Selena Gomez), zwanej Beezus. Taki przydomek nadała jej Ramona, gdy jako dziecko nie potrafiła prawidłowo wymówić imienia siostrzyczki. Dziewczynki łączy silna więź, choć wiele między nimi napięć – jak to wśród rodzeństwa. Ramona będąca środkowym dzieckiem – jest jeszcze trzecia dziewczynka, niemowlę – czuje się nieco zaniedbana i niedoceniona przez rodzinę. Nastoletnia Beezus jest chodzącym ideałem, maleństwo jest słodkie, zaś Ramona rozbija sobie surowe jajka na głowie, pyskuje nauczycielce i oblewa farbą samochód sąsiada. Nic dziwnego, że ściąga jej to na głowę niezbyt srogie zresztą gromy ze strony raczej wyrozumiałych rodziców.

Cleary zaczęła pisać swój cykl powieści w latach 50. i pierwsze tomy koncentrowały się na Beezus jako głównej bohaterce, udręczonej wybrykami młodszej siostry. Z czasem Ramona wyewoluowała na postać pierwszoplanową i kolejne tomy przedstawiały wydarzenia już z jej perspektywy. Film podejmuje tę narrację, w efektownych sekwencjach oddając marzenia i fantazje Ramony.

Tam, gdzie wchodzi w świat dziecięcej wyobraźni, uczuć i emocji, wypada zresztą najlepiej. Znacznie gorzej przedstawia się doklejony na siłę wątek romantyczny. Uczucie łączące ukochaną ciotkę dziewczynek Beę (Ginnifer Goodwin) z wujkiem najlepszego przyjaciela Ramony Henry’ego, pisarzem Hobartem (Josh Duhamel) stanowi treść jednej z części cyklu, jednak film mieszający fabularnie rozmaite tomy, gubi urok tamtej opowiastki. Kiepsko zarysowani bohaterowie nie budzą zainteresowania – odpowiedzialność za to ponosi też mierne aktorstwo Duhamela.

Na szczęście przynajmniej Ramona wypada wiarygodnie i autentycznie, a jej perypetie mają szansę wywołać u widza pełen sympatii uśmiech.

RAMONA I BEEZUS | USA 2010 | reżyseria: Elizabeth Allen | dystrybucja: Imperial Cinepix | czas: 104 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj