Dziennik Gazeta Prawana logo

Artur zawodowiec w 3D, a nawet na DVD

31 maja 2011, 16:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Artur i Minimki 3
Artur i Minimki 3/Media
To już trzecia odsłona animacji Luca Bessona na podstawie jego własnych powieści dla dzieci. Wciąż opowiada o tym samym: odwiecznej wojnie dobra ze złem.

Kiedy przed kilku laty Luc Besson, jeden z najbardziej cenionych europejskich twórców kina, zapowiedział, że bierze się za realizację filmów dla dzieci, brzmiało to niemal jak groźba. Reżyser "Nikity", "Leona Zawodowca" i "Piątego elementu", kojarzony z błyskotliwym i niestroniącym od brutalności kinem sensacyjnym, nie był kimś, komu powierzylibyśmy zadanie opowiedzenia naszym dzieciom bajeczki na dobranoc. Mogłyby mieć po tym koszmary.

Jednak seria filmów i książek o Minimkach – maleńkich, podobnych do elfów istotach zamieszkujących ogród kilkunastoletniego Artura – udowadnia, że Besson doskonale wie, czego potrzeba dzieciakom.

Wzorem J.K. Rowling i jej opowieści o młodocianym czarodzieju Harrym Potterze, Luc Besson miesza magię i przygodę z wielkimi mitami naszej kultury (opowieści o królu Arturze są tu aż nazbyt oczywistym tropem), osadzając je w klasycznej bajkowej narracji o nieszczęśliwym, osamotnionym dziecku. Porzucony przez rodziców Artur przeżywa wspaniałe i groźne przygody, kiedy odkrywa w domu swojej babci tajne przejście do równoległego świata zamieszkanego przez Minimki. Jak to w bajkach bywa, żaden świat jednak nie jest wolny od zła – adwersarzem Artura staje się Maltazar, klasyczny uzurpator marzący o nieograniczonej władzy. W trzeciej części Artur będzie musiał powstrzymać jego zapędy do objęcia władzy także nad światem ludzi. Ostateczna wojna dobra ze złem zbliża się nieuchronnie niczym Armageddon.

Animowany cykl Bessona nosi wszelkie cechy jego twórczego temperamentu. Jest nie tylko niezwykle efektowny wizualnie – zarówno animowane partie rozgrywające się wśród Minimków, jak i te aktorskie w świecie ludzi są wystylizowane do granic możliwości – ale też pełne zupełnie nieinfantylnego humoru. W dodatku jest absolutnie cool – głównie za sprawą muzycznych gwiazd, które użyczają głosów animowanym postaciom. W jakim innym filmie pojawiliby się obok siebie Snoop Dogg, Madonna i David Bowie czy Lou Reed? Luc Besson w końcu wie, jak ustrzelić widza.

ARTUR I MINIMKI 3. DWA ŚWIATY | Francja 2010 | reżyseria: Luc Besson | dystrybucja: Monolith

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj