Dziennik Gazeta Prawana logo

Luc Besson z czasów, gdy kręcił jeszcze dobre filmy

4 grudnia 2011, 13:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Leon zawodowiec
Leon zawodowiec/Media
Filmowa kariera Luca Bessona to wymowny przykład na to, że przynajmniej pod względem artystycznym, pieniądze szczęścia nie dają. W momencie, kiedy twórca "Wielkiego błękitu" zaczął myśleć głównie o budżetach nowych projektów oraz rywalizować z hollywoodzkimi producentami, skończył się jako reżyser.

Dzisiaj jego nazwisko kojarzy się wyłącznie z trzecioligowymi produkcjami typu "Taxi", oraz przeciętnymi bajkami dla dzieci (seria "Artur i Minimki"). A mówimy przecież o twórcy, którego filmy w latach 90. ubiegłego wieku określano w kategoriach fenomenu. Na szczęście poświęcony Bessonowi boks DVD, zawierający "Wielki błękit" (1988), "Nikitę" (1990), "Leona zawodowca" (1994) oraz "Piąty element" (1997), przypomina wyłącznie dobre momenty jego kariery.

2812468-leon-zawodowiec.jpg
Leon zawodowiec

Debiutował jako 29-latek. "Wielki błękit" do dzisiaj ma we Francji status dzieła kultowego. Film zawierał wiele elementów prawdziwej biografii Bessona. Luc, podobnie jak bohater filmu, Jacques Mayol (Jean-Marc Barr), niemal całe dzieciństwo spędził w pobliżu akwenów wodnych. Jego rodzice byli mistrzami i instruktorami nurkowania.

2812494-leon-zawodowiec.jpg
Leon zawodowiec

"Błękit" był gigantycznym sukcesem, Besson nawiązał wówczas współpracę z młodym gitarzystą, Erikiem Serrą, którego ambientowe partytury stały się odtąd charakterystycznym muzycznym emblematem jego kina. Do smętnego, mieszczańskiego filmu francuskiego przełomu dekad, Luc wniósł blask Hollywood. Od początku miał jasno określony cel. Chciał realizować francuskie filmy po amerykańsku. "Nikita" i "Leon zawodowiec" były perfekcyjnym spełnieniem tych obietnic. Z czasem jednak brawura młodzieńca przerodziła się w przykrą manierę przemądrzałego konformisty, a plany o zdobycia pozycji króla komercyjnego kina nad Sekwaną spełzły w zasadzie na niczym.

2812520-leon-zawodowiec.jpg
Leon zawodowiec

Besson jest dzisiaj guru kina klasy C. I nie ma chyba ambicji na więcej. Nie czekam zatem na jego nowe filmy, nie wierzę w artystyczną rehabilitację Bessona, ale do pierwszych filmów Luca zawsze będę wracał ze wzruszeniem.

LUC BESSON – KOLEKCJA FILMÓW: WIELKI BŁĘKIT, LEON ZAWODOWIEC, NIKITA, PIĄTY ELEMENT | dystrybucja: Monolith

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj