Dziennik Gazeta Prawana logo

Oscary walczą o widza i się reformują. Owierają sie na kino popularne. A co z jakością?

9 sierpnia 2018, 11:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Oscary
Oscary/Shutterstock
Od dawna żadna zmiana w środowisku kinowym nie wzbudziła aż tylu kontrowersji. Akademia Filmowa ewidentnie walczyć będzie o większą widownię, kłaniając się widzom filmów określonych jako popularne. Bedzie też krótsza transmisja telewizyjna.

Fakty są nieubłagane. Z roku na rok maleje widownia oscarowej gali. Powodów jest kilka - gala jest transmitowana w porze, która całkowicie eliminuje widza w Europie, bo przed dniem pracy kończy się - według czasu polskiego - po godzinie 6:00. To sprawia, że większość widzów czekała na powtórki i retransmisje - po tym jednak, jak znane były wyniki, widownia nigdy nie robiła wrażenia. W ostatnim czasie dodatkowo spadła, bo najważniejsze, najśmieszniejsze lub najbardziej kontrowersyjne momenty były już wszystkim znane z internetu. I to niekonieczni z kont Akademii Filmowej.

Mniejsza oglądalność to mniejsze przychody. W Hollywood dobrze wiedzą, że nie ma takiego drugiego biznesu, jak show-biznes i że nikt w sentymenty bawić się nie będzie. Jeśli nie poprawi się widownia (ta w ubiegłym roku spadła o 19 proc.) to niemal pewny jest spadek dochodów. Czasem nawet więcej niż wspomniane 19 proc, bo wiele firm przyciąga blichtr show oglądanego przez miliardy.

Akademia Filmowa ogłosiła, że otworzy się na popularne kino. To ma być pierwsza zmiana, która sprawi, że Oscary przestaną być jako święto koneserów, a będą świętem kinomanów. Tu pojawiły się olbrzymie kontrowersje, bo wiele osób zwracało uwagę, że wśród zwycięzców pojawiały się już filmy z serii "Gwiezdnych wojen" albo "Władcy Pierścieni", a nominowana do Oscara była nawet piosenka z filmu "50 twarzy Greya".

Głosy krytyki pewnie zmian nie zatrzymają. Transmisja telewizyjna zostanie skrócona do 3 godzin. Można spodziewać się, że będzie się zaczynać 2 godziny wcześniej, by kończyła się maksymalnie koło 3 nad ranem.

Bo choć wielu z nas taka reforma nie będzie się podobać jest znakiem czasów. Bez niej Oscary stawałyby się coraz bardziej niszowym świętem kina.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj