Wielka Brytania jest pierwszym europejskim rynkiem, na którym będzie dostępne Tubi określane potocznie "darmowym Netflixem".
Wielki sukces w USA
W Stanach Zjednoczonych platforma Tubi ma już blisko 80 milionów użytkowników.
Poza USA z serwisu mogą korzystać także klienci w Kanadzie, Meksyku, Australii i Nowej Zelandii.
Zalety i wady platformy Tubi
Czy Tubi w Wielkiej Brytanii powtórzy sukces zza Oceanu? Ma spore szanse, jako że nie wymaga abonamentu ani żadnej opłaty subskrypcyjnej, a w swojej bogatej ofercie posiada ok. 20 tysięcy filmów i seriali z najlepszych wytwórni, jak Disney, Warner Bros., Sony Pictures, Lionsgate czy NBCUniversal.
Do korzystania z serwisu wystarczy aplikacja mobilna lub nawet tylko przeglądarka internetowa. Niewątpliwym minusem są za to reklamy oraz brak unikatowych treści, które oferuje Netflix, Max czy Disney+.
Czy Tubi wejdzie do Polski?
Na tę chwilę nie wiadomo jeszcze, czy Tubi kiedykolwiek pojawi się na polskim rynku. Eksperci są natomiast zgodni co do tego, że kluczowe będzie to, jak platforma poradzi sobie na rynku brytyjskim. Jeśli spotka się z uznaniem użytkowników z Wysp, rozszerzenie oferty na inne kraje Europy będzie zapewne kwestią czasu. Czy jednak wśród tych potencjalnych rynków znajdzie się Polska - zobaczymy.