Dziennik Gazeta Prawana logo

Sieć kin pozwana za długie reklamy. Zaskakująca decyzja sądu. "Czas to pieniądz"

26 lutego 2025, 21:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kino
Kino/Shutterstock
Indyjska sieć kin została pozwana przez widza za zbyt długie reklamy przed filmem. Co może zdumiewać, sąd nakazał wypłatę odszkodowania 30-latkowi z Bengaluru – donosi "Guardian". W uzasadnieniu wyroku stwierdzono, że w dzisiejszych czasach powiedzenie "czas to pieniądz" nabiera bardzo rzeczywistego wymiaru, bowiem czas każdego człowieka jest bardzo cenny.

"Dla niektórych reklamy poprzedzające początek filmu są zmorą wyjścia do kina; dla innych są przydatnym buforem podczas stania w kolejce po popcorn" – zauważa "Guardian". "Jednak pewnego mężczyznę w Indiach długi maraton reklam tak rozwścieczył, że widz skierował sprawę do sądu – i wygrał".

Pozew za 25-minutowe reklamy

Trzydziestolatek z Bengaluru w południowych Indiach wybrał się ze znajomymi do kina w grudniu ubiegłego roku na dramat wojenny "Sam Bahadur". Jednakże chociaż seans miał się rozpocząć 16:05, widz musiał przesiedzieć 25 minut reklam – w tym trailerów filmów, ale także reklam produktów komercyjnych, jak artykuły gospodarstwa domowego, telefony komórkowe czy samochody – zanim film faktycznie się rozpoczął.

Mężczyzna, który planował powrót do pracy zaraz po filmie, był tak wściekły, że złożył pozew przeciwko PVR Inox, największej indyjskiej sieci multipleksów. W pozwie stwierdzono, że "Powód nie mógł uczestniczyć w spotkaniach, które miał zaplanowane na ten dzień, w związku z czym poniósł straty, których nie można nawet obliczyć w kategoriach pieniężnych jako rekompensaty".

W pozwie oskarżono również sieć kin o "przedkładanie przychodów z reklam nad dobro klientów, których zmusza się do oglądania reklam wbrew ich woli".

Wyrok sądu: "Czas to pieniądz"

W orzeczeniu, które zapadło w ostatnich dniach lutego bieżącego roku, sąd dość niespodziewanie opowiedział się po stronie powoda i nakazał sieci multipleksów wypłatę 50 tys. rupii indyjskich (ok. 2,2 tys. zł) za "marnowanie czasu" oraz dodatkowo 5 tys. rupii indyjskich (ok. 220 zł) za "cierpienie psychiczne", jak również pokrycie kosztów prawnych.

"Czas obecnie naprawdę jest uważany za pieniądz i dla każdego jest bardzo cenny" – stwierdzono w uzasadnieniu wyroku. "25 do 30 minut to zbyt dużo czasu, aby siedzieć bezczynnie w kinie i oglądać niepotrzebne reklamy. Ludzie z napiętym harmonogramem nie mają czasu do stracenia" – dodano.

Jak się broniło kino?

Multipleks bronił się, argumentując, że było prawnie zobowiązane do wyświetlania ogłoszeń użyteczności publicznej. Jednak ustalono, że większość reklam wyświetlanych przed filmem miała charakter komercyjny.

"W przeciwieństwie do kin na Zachodzie, w Indiach reklamy są wyświetlane zarówno przed filmem, jak i podczas 15-minutowej przerwy reklamowej w środku filmu" – nadmienia "Guardian".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj