Philip LaZebnik gości w Polsce na festiwalu Script Fiesta.
Historia pomysłu na "Pocahontas"
W rozmowie z Wirtualną Polską scenarzysta zdradził, że "Pocahontas" nie była jego pomysłem.
W dużych studiach bardzo rzadko to scenarzysta przychodzi z pomysłem. Ale sama historia pomysłu na "Pocahontas" jest dość ciekawa. W Disneyu były organizowane spotkania, podczas których każdy, kto był w jakiś sposób związany ze studiem, mógł przyjść i miał dwie minuty, by przedstawić swój pomysł przed szefostwem działu animacji. W tamtym czasie byli to Jeffrey Katzenberg, Roy Disney (bratanek Walta Disneya) i Michael Eisner, szef całego studia. Przyszedł do nich wtedy młody twórca Mike Gabriel, który przyniósł narysowany przez siebie rysunek indiańskiej dziewczyny w kajaku otoczonej zwierzętami i powiedział tylko: "Pocahontas". A wtedy odezwał się Jeffrey Katzenberg ze słowami: "To będzie nasz następny film". Mike Gabriel go wyreżyserował - wyznał Philip LaZebnik.
"Pocahontas" to nie rozprawka o ekologii
Pytany o kontekst ekologii w filmie, autor zauważył, że "tam jak najbardziej są proekologiczne przesłanki. Ale tak naprawdę nie zależało nam na tym, by zrobić rozprawkę o środowisku".
Nam zależało na tym, by osadzić konflikt podobny jak w "Romeo i Julii" pomiędzy dwiema kulturami, które wydają się być bardzo sobie dalekie. Z jednej strony byli biali osadnicy, którzy szukali złota, przekopywali ziemię, chcieli wyciągnąć jak najwięcej zysku z natury, która ich otaczała. Z drugiej strony mieliśmy Indian, którzy tworzyli jedność z naturą. Którzy próbowali ją ochronić. Więc tak naprawdę ten ekologiczny skręt wynikał z samej historii - spostrzegł LaZebnik.
"Pocahontas" a rdzenni Amerykanie
Przeprowadzająca wywiad Karolina Stankiewicz zauważyła, że "dzisiaj trudno byłoby zrealizować taki film bez zaangażowania rdzennych Amerykanów", na co LaZebnik odpowiedział, że "już wtedy byliśmy bardzo uważni na ich punkt widzenia".
Pracowaliśmy z potomkiem prawdziwej Pocahontas. Pełnił rolę naszego doradcy. Przy produkcji pracowali też rdzenni aktorzy, którzy grali większość postaci Indian w filmie. Myślę, że byliśmy bardzo świadomi i staraliśmy się podejść do tego odpowiedzialnie. Ale prawdą jest, że dzisiaj to jest znacznie trudniejszy temat niż był 20 lat temu. Więc prawdopodobnie dzisiaj nie mógłbym napisać takiego filmu - stwierdził scenarzysta.